Premier Donald Tusk ogłosił zmiany w podatkach. Opozycja zgłasza jednak poważne zastrzeżenia. W trakcie wystąpienia Czarnek przypomniał, że niedawno w Kaliszu jego partia złożyła zobowiązanie do tego, że podniesie próg podatkowy, w którym „przeskakujemy” na 32 proc. podatku dochodowego osób fizycznych, ze 120 tysięcy do 180 tysięcy zł. - Żadnych innych kombinacji w podatku dochodowym od osób fizycznych i w ogóle w podatkach. Skomplikowanie systemu podatkowego nie leży w interesie żadnego Polaka nie leży w interesie budżetu państwa polskiego – powiedział Przemysław Czarnek w siedzibie PiS.
– Ponieważ pan Donald Tusk z panem Domańskim, ubiegając się o jakiegoś antynobla w dziedzinie ekonomii, wymyślili tzw. pakiet reformujący system podatkowy, który skomplikuje – jeśli by wszedł w życie – nieprawdopodobnie system podatkowy, a przy tym wcale nie obniży podatków, tylko generalnie będzie je podwyższał, więc my dzisiaj odpowiadamy na to naszym projektem ustawy, który dziś wędruje do laski marszałkowskiej. Tym właśnie prostym projektem ustawy podnoszącym próg podatkowy ze 120 tysięcy do 180 tysięcy i przy tym pozostawiający oczywiście dotychczasowe stawki podatku PIT 12 proc. i 32 proc. - stwierdził.
– Zamiast pseudoreformy podatkowej pana Tuska i Domańskiego, zamiast kosmetyki, jeśli chodzi o drugi próg podatkowy, my proponujemy prostą rzecz, której domagają się Polacy - dodał.
Co proponuje Tusk?
W połowie sierpnia premier Donald Tusk zapowiedział zmiany w systemie podatkowym, których celem ma być wsparcie rosnącej klasy średniej. Najważniejszą zmianą będzie podniesienie drugiego progu podatkowego z 120 do 130 tys. zł rocznie, a osoby zarabiające między 130 a 150 tys. zł mają zostać objęte stawką PIT w wysokości 24 proc., zamiast 32 proc. Według premiera rozwiązania te w przyszłym rokóu obejmą około 3,5 mln podatników, a liczba ta będzie rosła wraz ze wzrostem wynagrodzeń.
Jednocześnie rząd planuje podwyższenie podatków dla najbogatszych przedsiębiorstw i osób. CIT ma wzrosnąć z 19 do 22 proc. dla firm osiągających ponad 50 mln euro, czyli około 200 mln zł, rocznych przychodów, a także dla podatkowych grup kapitałowych i największych koncernów. O 1 punkt procentowy, do 5 proc., ma również wzrosnąć danina solidarnościowa dla osób zarabiających ponad milion złotych rocznie. Tusk podkreślił, że część zmian oznacza obniżenie obciążeń dla klasy średniej, natomiast podwyższenie podatków dla najbogatszych uważa za sprawiedliwe i uzasadnione.
