Wiceszef MON Paweł Zalewski oznajmił, że Polska nie chce mieć głowic jądrowych na swoim terytorium. Jego wypowiedź wywołała lawinę komentarzy. Słowom Zalewskiego zaprzeczył minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Na sytuację zareagowali również politycy opozycji.
Czarnek: W rządzie jest dwugłos w sprawie fundamentalnej
– Jeżeli w ciągu jednego dnia, w ciągu 24 godzin, słyszymy wiceministra obrony narodowej, który mówi, że Polska nie jest zainteresowana udziałem w Nuclear Sharing i posiadaniem broni jądrowej, a następnie słyszymy ministra obrony narodowej, tylko z innego ugrupowania nieco, który mówi, że to nieprawda i dalej są w tym samym rządzie tego samego premiera Tuska, to proszę zwrócić uwagę, na jakie niebezpieczeństwo narażona jest Polska – powiedział Przemysław Czarnek na konferencji prasowej Prawa i Sprawiedliwości.
– Jest wyśmiewana na arenie międzynarodowej, bo w tym samym rządzie w ciągu tej samej doby jest dwugłos w sprawie fundamentalnej – ocenił. – Jest to jedna z największych kompromitacji Ministerstwa Obrony Narodowej w historii III Rzeczpospolitej Polskiej – dodał parlamentarzysta PiS.
Kosiniak-Kamysz: Polska jest zainteresowana Nuclear Sharing
W reakcji na słowa Zalewskiego minister obrony napisał: "Rozwiewając wszelkie wątpliwości: Polska jest niezmiennie zainteresowana udziałem w programie NATO Nuclear Sharing".
Dodał, że Polska prowadzi również rozmowy dotyczące propozycji uczestnictwa w europejskim nuklearnym parasolu ochronnym. "Stanowisko naszego rządu jest w tych kwestiach jednoznaczne" – podkreślił minister.
Czytaj też:
"Polska nie chce mieć głowic jądrowych". Apel z Pałacu o dymisję
