Na łamach "Do Rzeczy" również:
– "Nie wybieram się do Brukseli. Nigdzie się nie wybieram, mówiłem to już ze sto pięćdziesiąt razy – to, co mamy do zrobienia w Polsce, jest najważniejsze, i na tym się skupiam". Tę deklarację Donald Tusk złożył publicznie pod koniec lipca 2014 r., w istocie po raz kolejny – o tym, że nie ubiega się o żadne stanowisko w UE, zapewniał wcześniej może nie aż sto pięćdziesiąt razy, ale wielokrotnie. W sierpniu Rada Europejska wybrała Tuska na jej nowego przewodniczącego, a w połowie września ówczesny prezydent, Bronisław Komorowski, przyjął jego dymisję z funkcji premiera. Dziś Tusk zachowuje się podobnie – stwierdza Rafał A. Ziemkiewicz w tekście "Uciekający Tusk".
– Francuzi, Niemcy czy Włosi w Ameryce to dobrze znane zjawisko. O obecności tych nacji za wielką wodą powszechnie wiadomo. Ale Madziarzy? Wielka wystawa w Muzeum Narodowym w Budapeszcie opowiada, jak wyglądał węgierski wkład w budowanie USA w ciągu ostatnich 250 lat istnienia tego państwa – pisze Piotr Semka w artykule "Węgier – jankes dwa bratanki".
– Po upadku ZSRS elita kijowska, dotąd peryferyjna, poczuła swoją szansę. Trwale oddzielając się od Rosji i budując suwerenne państwo, uzyskała dziejową szansę sprawowania władzy nie w samorządach na kresach imperium, ale w prawdziwym państwie. Wśród niej było zaś wiele osób o korzeniach żydowskich. Pozycjonując się przeciw Rosji, uznały one, że warto ponieść koszt wspomagania grup odwołujących się do dziedzictwa ruchu politycznego kolaborującego z III Rzeszą – zauważa Adam Wielomski w tekście "Tryzub i gwiazda Dawida".
– Po sierpniowym zrywie 1944 r. przez całe dekady kolejne pokolenia były zdumione opowieściami jego weteranów o bijącym się u ich boku przybyszu z Afryki – pisze Łukasz Czarnecki w artykule "Między perkusją a barykadą".
– Mińsk niezmiennie traktuje Warszawę jako wroga. Łukaszenka konsekwentnie zwalcza polskie dziedzictwo kulturalne na Białorusi. A jednak uchyla furtkę do taktycznych układów z Polakami – stwierdza Maciej Pieczyński w tekście "»Baćka« za, a nawet przeciw Polsce".
W najnowszym numerze również Michał Krupa rozważa, czy Tucker Carlson wystartuje w wyborach na prezydenta USA?
Nowy numer "Do Rzeczy" w sprzedaży od 31 sierpnia 2026 r.
Do Rzeczy S.A. (wcześniej Orle Pióro S.A.) to konserwatywno-liberalny wydawca tygodnika
"Do Rzeczy" oraz miesięcznika "Historia Do Rzeczy", który od ponad dekady dostarcza czytelnikom rzetelne i niezależne treści publicystyczne, kontynuując tradycję wolnościowego i krytycznego dziennikarstwa. Publikacje te promują wartości konserwatywne, wolnorynkowe i patriotyczne, stanowiąc alternatywę dla mediów progresywnych.
Spółka konsekwentnie rozwija swoją ofertę publicystyczną i cyfrową, umacniając pozycję wiodącego medium konserwatywno-liberalnego w Polsce. Debiut na rynku NewConnect 28 kwietnia 2026 roku otworzył nowe możliwości rozwoju, obejmujące ekspansję w obszarze mediów cyfrowych, wdrożenie nowoczesnych rozwiązań technologicznych oraz dywersyfikację źródeł przychodów, co wzmocni jej stabilność i niezależność finansową.
Strategiczne cele spółki obejmują również rozwój telewizji internetowej, produkcję nowych formatów wideo i podcastów, intensyfikację działań na platformach społecznościowych oraz serwisach VOD. W planach jest także uruchomienie nowoczesnej platformy e-commerce, która umożliwi dystrybucję treści cyfrowych, produktów premium oraz wybranych instrumentów finansowych.
Dzięki tym działaniom Do Rzeczy S.A. dąży do dalszego umocnienia swojej pozycji jako najważniejszego medium konserwatywno-liberalnego w Polsce, zapewniając jednocześnie nowe możliwości rozwoju i zwiększenie niezależności finansowej.