We wtorek przypada 87. rocznica wybuchu II wojny światowej. Jednocześnie jest to dzień rozpoczęcia roku szkolnego. Z tej okazji szef rządu wziął udział w inauguracji roku szkolnego w Zespole Szkół nr 1 w Wieluniu.
- Chodzi o to, żeby wszędzie na świecie, tak jak jest tutaj, w Wieluniu, pamiętać, co do tej wojny doprowadziło, jak straszliwym nieszczęściem jest wojna, jak wielkim zadaniem każdego pokolenia jest wojny uniknąć, agresji, nienawiści, pogardy, a jeśli już takie nieszczęście spada na nas, to w jaki sposób odbudować własną godność, własne poczucie człowieczeństwa, swoje miasta, swoje domy po takim nieszczęściu – powiedział Donald Tusk podczas spotkania z uczniami.
Premier podkreślił, że konieczne jest podtrzymywanie pamięci nie po to, żeby się wzajemnie straszyć, tylko dlatego, że tak długo, jak długo pamiętamy, tak długo szansa na to, że następne pokolenia nie będą ofiarami tragedii wojennej.
- Dzisiaj, 1 września, w każdej polskiej szkole, powinniśmy bardzo mocno, z takim głębokim przekonaniem, z taką najgłębszą empatią, wspólnie, nauczyciele i uczniowie, pamiętać o tym, że nienawiść, pogarda, przemoc, agresja prowadzą wyłącznie do zła – powiedział premier.
Tusk: Lekcja z 1939 roku jest prosta
Wcześniej premier wziął udział w obchodach wybuchu wojny, które miały miejsce na Westerplatte.
Jego zdaniem "lekcja z 1939 roku jest prosta, chociaż wciąż tak niewielu ją rozumie". – Nie trzeba być historykiem – a obaj z panem prezydentem jesteśmy historykami – żeby wiedzieć dokładnie, kto ponosi odpowiedzialność za katastrofę września 1939 roku. Nawet gdyby żołnierzy Westerplatte było 10, 100 czy 1000 razy więcej, nie dałoby nam to szansy na zwycięstwo, bo wolny świat pozwolił Hitlerowi i faszystowskim Niemcom na rozpętanie wojny i bezkarną agresję – powiedział Tusk.
Przypomniał, że to właśnie wtedy mówiono: "To tylko Czechy", "Nie będziemy umierali za Gdańsk", "To Polska, korytarz, może uda się uniknąć wielkiej wojny", "Nie prowokujmy agresora". Szef rządu nawiązał do inwazji Rosji na Ukrainę. Mówił, że "znowu giną ludzie, tysiącami i setkami, znowu giną dzieci pod bombami, i to tuż za miedzą".
