Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w skład organu weszłoby 15 ekspertów, bez udziału polityków. – Komisja składałaby się wyłącznie z ekspertów, a nie polityków – powiedział prezes PiS. Komisja miałaby ponadto otrzymać m.in. prawo do prowadzenia przesłuchań oraz korzystania z pomocy organów ścigania.
Kaczyński: Będziemy sprawdzali, kto chce dojść do prawdy
Kaczyński zapowiedział, że PiS będzie zabiegało o poparcie innych ugrupowań dla projektu. – Będziemy szli tą drogą. Złożymy ten projekt ustawy, będziemy namawiali innych. Będziemy sprawdzali, kto rzeczywiście chce dojść do prawdy w tej sprawie, a kto nie. Wtedy okaże się, kto w ten czy inny sposób był z tym przedsięwzięciem związany – powiedział.
Prezes PiS zarzucił jednocześnie obecnemu rządowi, że jest uwikłany w sprawę Zondacrypto. – Mamy do czynienia z czymś, co jest, można powiedzieć, całą praktyką tej ekipy, tego rządu, tej formacji, która dzisiaj rządzi. Ona sama jest w sprawę zamieszana, a z drugiej strony próbuje to zrzucić na innych – mówił Kaczyński.
Według niego władze miały wcześniej informacje dotyczące problemów związanych z Zondacrypto. – Teraz też wiedzieli, przynajmniej od grudnia. Wydaje się nawet, że wcześniej, a nie zrobiono nic. Przede wszystkim nie ostrzeżono tych, którzy chcieli w to inwestować i którzy byli narażeni, że stracą pieniądze – powiedział prezes PiS.
PiS stawia na ekspertów zamiast komisji śledczej
Powołanie Komisji Zaufania Publicznego oznacza odejście PiS od wcześniejszego pomysłu sejmowej komisji śledczej. Kaczyński przekonywał, że dotychczasowe doświadczenia z takimi komisjami przemawiają za innym rozwiązaniem. – Bardzo często w gruncie rzeczy sprowadzały się one do tego, że co najwyżej układano jakieś kalendarium wydarzeń i nic więcej nie było wyjaśniane – mówił.
PiS chce więc, aby sprawą zajęli się eksperci, a nie parlamentarzyści. Projekt ustawy ma określić zasady działania i kompetencje nowego organu.
Błaszczak: Trzeba ustalić, kto wiedział i kto podejmował decyzje
Złożenie projektu potwierdził przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. "Składamy projekt ustawy powołującej Komisję Zaufania Publicznego – apolityczny organ, który ma wyjaśnić do dna największą aferę rządu Donalda Tuska – aferę ZondaCrypto" – napisał na X.
Błaszczak również wskazał, dlaczego PiS nie chce sejmowej komisji śledczej. "Komisje śledcze w obecnym układzie parlamentarnym zamieniły się w polityczny show: awantury, konferencje, przecieki – tylko prawdy brak. A tutaj nie ma miejsca na teatr" – napisał. "Trzeba ustalić: kto wiedział, kto podejmował decyzje, kto ponosi odpowiedzialność i czy państwo działało tak, jak powinno" – dodał szef klubu PiS.
Czytaj też:
Prezes PiS o drożyźnie na stacjach: Tusk będzie łupił, póki będzie rządził Czytaj też:
Nawrocki o lobbingu ws. Zondacrypto: Nietrafiona propaganda. Uderza w służby Tuska
