"CPN nadal obowiązuje". Zaskakujące słowa Czarzastego

"CPN nadal obowiązuje". Zaskakujące słowa Czarzastego

Dodano: 
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu Źródło: YouTube / Sejm RP
Paradoksalnie uważam, że CPN nadal obowiązuje, chociaż niby od 1 września są zmiany – stwierdził marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Poniedziałek (31 sierpnia) był ostatnim dniem obowiązywania pakietu CPN (Ceny Paliwa Niżej), czyli obniżonej, 8-proc. stawki VAT i maksymalnych cen benzyny oraz oleju napędowego.

Ceny paliw wzrosły średnio o złotówkę na litrze. Według prognoz serwisu e-petrol.pl, w pierwszych dniach września ceny na stacjach będą wyglądać następująco: 7,38-7,51 zł za litr Pb95; 8,36-8,49 zł za litr Pb98; 8,19-8,33 zł za litr oleju napędowego; 2,89-2,97 zł za litr autogazu LPG.

Program CPN miał złagodzić drastyczny wzrost cen paliw związany z wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego LNG. Maksymalne ceny paliw obowiązywały najpierw od marca do lipca, a następnie przez dwa ostatnie tygodnie sierpnia.

Ceny paliw. Czarzasty uderza w Nawrockiego

– Paradoksalnie uważam, że CPN nadal obowiązuje, chociaż niby od 1 września są zmiany. To są "Ceny Prezydenta Nawrockiego" – powiedział na środowej konferencji prasowej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Rządzący krytykują prezydenta Karola Nawrockiego za skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego ustawy dotyczącej nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. – Nadal nie rozumiem, dlaczego taką decyzję podjął prezydent Nawrocki i dlaczego tak jawnie i bezwstydnie stanął po stronie koncernów, a nie po stronie ludzi – mówił premier Donald Tusk.

– Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – argumentował z kolei Karol Nawrocki.

Podkreślił, że celem skierowania ustawy do TK nie jest jej zawetowanie, lecz uzyskanie rozstrzygnięcia w kwestii zgodności przepisów z konstytucyjną zasadą niedziałania prawa wstecz. Jego zdaniem Trybunał powinien zdecydować, "czy państwo może ustanawiać tak niebezpieczny precedens". – To będzie ważna wytyczna na przyszłość – oświadczył.

Czytaj też:
Bójka w kolejce po paliwo. Wśród uczestników funkcjonariusze policji

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także