Zaczęło się od wywiadu udzielonego przez Jana Krzysztofa Ardanowskiego, byłego polityka PiS, w Radio Wnet. Parlamentarzysta Wolnych Republikanów, były minister rolnictwa i przewodniczący Rady ds. Rolnictwa przy prezydencie Karolu Nawrockim mówił negatywnie o działalności politycznej dwóch europosłów PiS, a wcześniej ministra koordynatora służb specjalnych i jego zastępcy.
Stwierdził, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości służby zbierały materiały na polityków partii po to, by umożliwiać kierownictwu kontrolowanie własnego środowiska.
Kamiński i Wąsik odnieśli się do słów Ardanowskiego za pośrednictwem platformy X. W czwartek Wąsik gościł też w Radio Wnet.
Kamiński: Złodzieje i łapówkarze nie mają barw politycznych
Kamiński w stanowczych słowach zaprzeczył twierdzeniom Ardanowskiego, podkreślając, że służby działały zgodnie z prawem bez omijania spraw dotyczących ludzi z PiS.
"Wczoraj b. min rolnictwa Ardanowski zaatakował mnie i Macieja Wąsika, oskarżając nas o zbieranie «haków na swoich». Panie Ardanowski »haki» zbiera się, żeby kogoś szantażować. My materiały w sprawie defraudacji publicznych pieniędzy w podległym Panu resorcie skierowaliśmy do prokuratury. Zrobiliśmy to w imię zasady – złodzieje i łapówkarze nie mają barw politycznych i nie będzie nigdy taryfy ulgowej dla «swoich». Takie zasady obowiązywały w służbach specjalnych, kiedy je nadzorowałem. Dziś już one nie istnieją nie tylko za sprawą różnych Tusków i Żurków, ale również takich ludzi jak Pan, których na prawicy nie brakuje".. – napisał Kamiński.
Wąsik: Nie było haków, służby robiły swoją robotę
– Nie było żadnej mowy o żadnych szantażach, nie było żadnej mowy o hakach, tylko służby robiły swoją robotę, nie patrząc, czy ktoś jest z takiej, czy z innej partii – powiedział z kolei Wąsik w Radio Wnet.
Jak podkreślił, służby powinny kontrolować również przedstawicieli aktualnie rządzącego obozu. – Służby muszą także, a może przede wszystkim, patrzeć rządzącym na ręce. Nieważne, kto rządzi, nawet jeżeli jest to nasz obóz polityczny – wskazał.
Czytaj też:
Niszczone rolnictwo, ziemie przejmie zagranica. Ardanowski mówi, jak ratować
