Niebezpiecznie przy granicy z Polską. Szef MON zabrał głos

Niebezpiecznie przy granicy z Polską. Szef MON zabrał głos

Dodano: 
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Paweł Supernak
Władysław Kosiniak-Kamysz zabrał głos w sprawie ataku dronów tuż przy naszej granicy. "Polska obrona powietrzna jest cały czas w gotowości" – zapewnił.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, poinformował we wpisie na platformie X, że "nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie".

"Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km. Polskiej strefy powietrznej pilnowały samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB. Nie doszło do naruszenia naszej granicy" – przekazał.

Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że "Rosjanie zmieniają taktykę ataków, coraz częściej wykorzystują drony odrzutowe wypuszczane po kilka sztuk i w ten sposób absorbują ukraińską obronę".

Szef MON podziękował naszym żołnierzom. "Polska obrona powietrzna jest cały czas w gotowości" – podkreślił.

Atak tuż przy granicy z Polską

W niedzielę, po godz. 4:00 rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Miało to związek z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy.

Przed godziną 10:00 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o zakończeniu operowania myśliwców. Podkreślono, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej Polski.

Rzecznik prasowy DORSZ ppłk Jacek Goryszewski przekazał, że zagrożenie było "realne i bliskie". Poinformował, że część rosyjskich dronów operowała, a nawet trafiała w cele znajdujące się w obszarze od kilku do kilkunastu kilometrów od granic Polski.

Dron uderzył w ciężarówkę i lokomotywę pociągu

Z kolei Nadbużański Oddział Straży Granicznej poinformował, że w pobliżu granicy z Polską – około 800 metrów od polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin – dron uderzył w ciężarówkę.

Ukraińskie koleje państwowe przekazały natomiast, że rosyjski bezzałogowiec uderzył lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów-Warszawa, który w chwili ataku znajdował się w odległości dwóch km od granicy z Polską.

Czytaj też:
Atak drona tuż przy granicy z Polską. Straż Graniczna potwierdza
Czytaj też:
Rosyjskie ataki na Ukrainę. Tomczyk: Dowódca Operacyjny trzyma rękę na pulsie i na spuście

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także