Marcin Horała został wybrany na funkcję wicemarszałka Sejmu. Kandydat zgłoszony przez klub Rozwój Plus otrzymał 254 głosów. Z kolei na kandydata klubu PiS Marcina Ociepę głosowało 167 posłów. Większość bezwzględna konieczna do wyboru wicemarszałka Sejmu wynosiła 215 głosów.
Kandydat Rozwoju Plus zdobył: 149 głosów KO, 30 — PSL-Trzeciej Drogi, 13 — Lewicy, 41 — Rozwoju Plus, 2 — Konfederacji, 14 — Centrum, 2 — Polski 2050, 2 — posłów niezrzeszonych, 1 — PiS (Maria Kurowska). Posłowie koła Razem nie wzięli udziału w głosowaniu.
Tuż po wyborze Horała napisał: "To zły dzień dla komfortu rządzących. To zły dzień dla tych, którzy liczyli, że trudne pytania nie będą padać. To zły dzień dla tych, którzy chcieli nazywać się opozycją, ale nie wykorzystywali Sejmu do realnej kontroli władzy. A to dobry dzień dla parlamentarnej kontroli rządu. Sejm ma być areną pytań, rozliczeń i twardej debaty o decyzjach władzy. O błędach, zaniedbaniach i odpowiedzialności za państwo. Nie będzie politycznego komfortu rządzących".
W PiS oburzenie
Posłowie PiS nie kryją oburzenia. szef klubu Mariusz Błaszczak ocenia, że "Rozwój Plus stał się koncesjonowaną opozycją – taką, która wchodzi w układ z Tuskiem i Czarzastym za stołek wicemarszałka na rok. Limuzyna, sekretariat i gabinet stały się dla nich ważniejsze niż ideały".
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek napisał z kolei: "Miał być pokój na prawicy. A co jest? Marcin Horała wicemarszałkiem postkomunistycznej lewicy Czarzastego. Maski opadły".
"Nitras: 'Przy odpowiednim traktowaniu da się ugrupowanie Morawieckiego okiełznać...'. Kwintesencja koncesjonowanej opozycji" – oburza się rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Marcin Ociepa podziękował za wsparcie: "Dziękuję posłom różnych klubów i kół oraz niezrzeszonym za każdy z 167 głosów, który wymagał odwagi i przyzwoitości". "Koalicja Obywatelska wybrała sobie trzeciego wicemarszałka, Rozwój Plus zaś koalicjanta. Marcinowi Horale należą się nie gratulacje, lecz współczucie, gdyż: 'najgorszym gatunkiem podłości jest ta, która ubiera się w maskę przyjaźni, by tym pewniej podciąć komuś nogi dla własnego awansu'" – dodał poseł PiS.
Czytaj też:
PiS bez wicemarszałka. Sejm wybrał kandydata Morawieckiego
