– Inflacja 18,4 proc. r/r w lutym według Ministerstwa Finansów i NBP oraz prognoz innych ekonomistów jest najwyższym poziomem inflacji w tym roku. W kolejnych miesiącach powinna spadać i być niższa, osiągając na koniec roku liczbę jednocyfrową – powiedziała Rzeczkowska w rozmowie z Bloomberg TV.
– Stopy procentowe osiągnęły poziom 6,75 proc. i to było wszystko, co można było zrobić na polskim rynku, bo trzeba powiedzieć, że największa część tej inflacji wynika ze wzrostu cen energii i żywności. To jest tak zwana inflacja importowana – podkreśliła minister.
Rzeczkowska zapowiada spowolnienie gospodarcze
Oceniła, że sytuacja na rynku energii i żywności stabilizuje się, co wpłynie na procesy dezinflacyjne. – Inflacja w Polsce będzie obniżać się dzięki polityce pieniężnej NBP i spowolnieniu gospodarczemu – dodała Rzeczkowska.
Konsensus rynkowy szacuje CPI w marcu na poziomie 16,1 proc. w skali roku wobec 18,4 proc. w lutym br.
Główny Urząd Statystyczny opublikuje 31 marca szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych CPI w tym miesiącu. Według Narodowego Banku Polskiego, w 2023 r. inflacja konsumencka wyniesie, zgodnie z centralną ścieżką projekcji inflacyjnej, 17,2 proc. r/r w I kw., 12,8 proc. w II kw., 10 proc. w III kw. i 7,6 proc. w IV kw.
Inflacja w UE. Gdzie jest gorzej niż w Polsce?
Według danych unijnego Eurostatu inflacja HICP w Polsce wyniosła w lutym 2023 r. 17,2 proc. w skali roku wobec 15,9 proc. r/r w styczniu. W ujęciu miesięcznym wskaźnik cen konsumpcyjnych wzrósł o 1,1 proc.
Najniższe odczyty inflacyjne zarejestrowano w Luksemburgu (4,8 proc.), Belgii (5,4 proc.) i Hiszpanii (6 proc.), natomiast najwyższe – na Węgrzech (25,8 proc.), Łotwie (20,1 proc.) i w Czechach (18,4 proc.).
W porównaniu ze styczniem br., roczna inflacja spadła w piętnastu państwach członkowskich, w dwóch pozostała stabilna, a w dziesięciu wzrosła. W całej Unii Europejskiej inflacja HICP wyniosła w lutym 9,9 proc. rok do roku.
Czytaj też:
Inflacja w Polsce. Minister Buda: Teraz może być tylko lepiej