Główny Urząd Statystyczny potwierdził w czwartek (15 stycznia) wstępny szacunek grudniowej inflacji na 2,4 proc. r/r, a ceny konsumpcyjne nie zmieniły się względem listopada (0,0 proc. m/m). Ceny towarów wzrosły w ubiegłym miesiącu o 1,3 proc. r/r, a usług o 5,2 proc. r/r, wobec odpowiednio 1,4 proc. r/r i 5,3 proc. r/r w listopadzie.
"Do spadku rocznego wskaźnika inflacji względem listopada przyczyniło się w głównej mierze pogłębienie spadków cen w transporcie (w tym tańsze paliwa) oraz niższa inflacja cen żywności. Inflacja bazowa nie zmieniła się istotnie względem 2,7 proc. r/r w listopadzie" – napisał Antoniak w komentarzu do danych GUS.
Według niego hamowanie inflacji sugeruje, że procesy cenotwórcze uległy istotnym zmianom, a swoboda sprzedawców w podwyższaniu cen jest wyraźnie ograniczona w porównaniu do okresu szoku energetycznego i wysokiej inflacji lat poprzednich. Presja konkurencyjna ze strony importu, utrzymująca się deflacja cen producentów, hamujący wzrost płac oraz wciąż relatywnie wysoka skłonność gospodarstw domowych do oszczędzania ograniczają możliwości podwyższania cen.
Stopy procentowe NBP. Kolejne cięcie możliwe w marcu
"Spadek inflacji poniżej celu Narodowego Banku Polskiego na koniec 2025 r. nie powstrzymał Rady Polityki Pieniężnej przed zapowiadanym przejściem w tryb wait-and-see i w styczniu stopy procentowe banku centralnego pozostały bez zmian. W naszej ocenie pauza w łagodzeniu polityki pieniężnej nie potrwa długo, a do kolejnego cięcia kosztu pieniądza może dojść już w marcu, przy okazji publikacji najnowszej projekcji inflacyjnej" – czytamy.
"Oceniamy, że obecny trend dezinflacyjny jest silny. Korzystne zbiory i wysokie zapasy zbóż sprzyjają niskim cenom żywności. Styczniowe opady śniegu powinny ochronić zboża ozime przed wymrażaniem i poprawić sytuację hydrologiczną. Niskie ceny ropy naftowej i mocny PLN sprzyjają spadkom cen paliw, a presja ze strony tanich importowanych towarów z Chin oraz hamujący wzrost płac przekładają się na spadkową tendencję inflacji bazowej" – prognozują ekonomiści ING.
Antoniak zakłada, że do końca 2026 r. stopa referencyjna NBP zostanie obniżona do 3,25 proc. w krokach po 25 punktów bazowych.
Czytaj też:
Stopy procentowe. RPP podjęła decyzję
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.

