W poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Opolu miał się rozpocząć proces znanego strongmana i zawodnika sztuk walki Mariusza P. Sportowiec jest oskarżony o nielegalną reklamę gry hazardowej w internecie. Za ten czyn grozi grzywna do 10 tys. zł.
Sąd zdecydował o odroczeniu rozprawy z powodu braków formalnych w dokumentacji przygotowanej przez Krajową Administrację Skarbową – podała Polska Agencja Prasowa. Jak wyjaśniła pełnomocnik Mariusza P. mec. Katarzyna Antkowiak, z aktu oskarżenia nie wynika, w jakim dokładnie okresie i jakie konkretne działania zostały uznane za naruszenie prawa. Zdaniem adwokat, zarzuty są zbyt ogólne, przez co skuteczna obrona jest niemożliwa.
Krajowa Administracja Skarbowa przekonuje, że materiał dowodowy przekazany sądowi jest zwięzły, ale dobrze przygotowany i oparty na konkretnych przykładach.
Mariusz P. nie stawił się w sądzie
Mariusz P. nie pojawił się w poniedziałek na rozprawie. Sąd, po wysłuchaniu stron, zdecydował się odroczyć rozpoczęcie procesu. Jako powód wskazano niepoinformowanie prokuratury przez urząd celno-skarbowy o zarzutach oraz konieczność uzupełnienia braków formalnych w dokumentacji. Sąd podkreślił, że dopiero po uzupełnieniu tych braków możliwe będzie kontynuowanie postępowania. Na razie nie wiadomo, kiedy proces zostanie wznowiony.
Sprawa Mariusza P. budzi duże zainteresowanie opinii publicznej ze względu na popularność sportowca oraz kontrowersje wokół reklamowania gier hazardowych przez osoby publiczne.
W Polsce obowiązuje generalny zakaz reklamowania gier hazardowych, w tym gier w karty, kości, na automatach oraz kasyn online. Reklamowanie nielegalnych gier podlega surowym karom pieniężnym i karnym. Wyjątkiem są zakłady wzajemne (zakłady bukmacherskie) z zezwoleniem, jednak ich promowanie podlega rygorystycznym zasadom.
Czytaj też:
Gigantyczna strata dla budżetu. Ta "branża" drenuje państwo
