– Nie jesteśmy w stanie wprowadzić euro – powiedział Grabowski w TVN24. Jak tłumaczył, problemem pozostają m.in. niestabilność finansów publicznych, poziom inflacji oraz brak politycznego konsensusu wokół rezygnacji ze złotego.
Ekonomista zwrócił uwagę, że wejście do strefy euro wymaga spełnienia kryteriów konwergencji określonych w traktacie z Maastricht. Obejmują one m.in. stabilność cen, odpowiedni poziom deficytu i długu publicznego oraz stabilność kursu walutowego. Jak zaznaczył Grabowski, Polska nie jest obecnie gotowa do realizacji tych warunków.
Były członek RPP podkreślił jednocześnie, że sama debata o euro powinna być prowadzona spokojnie i w perspektywie długoterminowej. W jego ocenie przyjęcie wspólnej waluty mogłoby w przyszłości przynieść korzyści związane z większą stabilnością gospodarczą i finansową, jednak wymagałoby wcześniejszego uporządkowania polityki fiskalnej i monetarnej.
Polacy chcą złotego
Polska, zgodnie z traktatem akcesyjnym do Unii Europejskiej, zobowiązała się do przyjęcia euro po spełnieniu wymaganych kryteriów. Nie wyznaczono jednak terminu wejścia do strefy euro.
Do tej pory kolejne rządy podkreślały, że decyzja będzie uzależniona od sytuacji gospodarczej oraz społecznego poparcia dla zmiany waluty.
Według ostatnich badań opinii publicznej większość Polaków pozostaje sceptyczna wobec zastąpienia złotego euro. Przyjęcia wspólnej waluty nie chcą też przedsiębiorcy.
Które kraje UE przyjęły euro?
Unia walutowa zrzesza obecnie 21 krajów, których oficjalną walutą jest euro. Spośród członków UE do eurostrefy nie należą Węgry, Dania, Polska, Rumunia, Czechy i Szwecja. Ostatnim krajem, który przystąpił do strefy euro, była Bułgaria (1 stycznia 2026 r.).
Unijna waluta krąży także w pięciu krajach niebędących formalnie członkami UE, m.in. w Andorze, Watykanie, Monako, San Marino, Czarnogórze i nieuznawanym przez część społeczności międzynarodowej Kosowie.
Czytaj też:
Tusk o wzroście płac w Polsce, pokazał wykres. "Po to rządzimy"
