Donald Trump poinformował w weekend członków Kongresu, że Stany Zjednoczone ponownie znajdują się w stanie wojny z Iranem, co daje jego administracji kolejne 60 dni na prowadzenie działań zbrojnych w regionie bez zgody kongresmenów. W poniedziałek prezydent USA ogłosił przywrócenie blokady morskiej irańskich portów. Zapowiedział również, że Stany Zjednoczone będą pobierać opłaty od statków przepływających przez cieśninę Ormuz w wysokości 20 proc. wartości przewożonego towaru.
Najwyższe dowództwo wojskowe Iranu oświadczyło, że USA nie mają żadnego wpływu na sytuację w cieśninie i zadeklarowało, że nie pozwolą Amerykanom ingerować w zarządzanie Ormuzem.
Z kolei przedstawiciele Centralnego Dowództwa USA przekazali, że w ciągu ostatniego tygodnia amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły ataki na ponad 300 irańskich celów wojskowych w odwecie za rzekome działania Teheranu w cieśninie.
Trump: To rozwiązanie znacznie bardziej mi odpowiada
We wtorek – czyli zaledwie dzień po zapowiedzi wprowadzenia opłaty – Donald Trump oznajmił, że lepszym rozwiązaniem będą umowy handlowe i inwestycyjne, które państwa Zatoki Perskiej będą zawierać ze Stanami Zjednoczonymi. Nie podał jednak konkretnej kwoty ani informacji, które kraje wezmą w tym udział – przekazał Bloomberg.
Trump był pytany przez dziennikarzy o powody rezygnacji ze swojego planu. Wyjaśnił, że rozmawiał z przedstawicielami Arabii Saudyjskiej, Kataru, Bahrajnu, Kuwejtu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich, którzy namawiali go, by kwestię zobowiązań finansowych wobec USA rozwiązać "w inny sposób". – Będą oni dokonywać ogromnych inwestycji w Stanach Zjednoczonych, a to rozwiązanie znacznie bardziej mi odpowiada – stwierdził.
"Jak podaje osoba zaznajomiona ze sprawą, przynajmniej jeden rząd w regionie oświadczył, że nie zgodził się na zwiększenie swoich dotychczasowych zobowiązań w zamian za zniesienie opłaty tranzytowej za przepływ przez cieśninę" – podkreślił Bloomberg.
Czytaj też:
Lisicki: Trump coraz mniej obliczalny. Ziemkiewicz: Chiny ostoją stabilności Czytaj też:
Oto plan ominięcia cieśniny Ormuz. Dubaj planuje budowę
