Alarm przed zimą. Magazyny gazu zapełnione tylko w 54 proc.

Alarm przed zimą. Magazyny gazu zapełnione tylko w 54 proc.

Dodano: 
Kuchenka gazowa, zdjęcie ilustracyjne
Kuchenka gazowa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels
Już wkrótce Europa może stanąć przed kolejnym kryzysem związanym z wysokimi cenami energii. Tym razem chodzi o gaz.

Jak alarmuje "New York Times", magazyny gazu w Unii Europejskiej są przed sezonem grzewczym wypełnione zaledwie w 54 proc. To najniższy poziom od 2021 roku, gdy Rosja ograniczała dostawy surowca do Europy. Zdaniem ekspertów sytuację dodatkowo pogarsza wojna na Bliskim Wschodzie.

Dziennik, powołując się na analizy brytyjskiego think tanku Chatham House oraz Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), wskazuje, że utrzymujące się napięcia geopolityczne mogą przełożyć się na długotrwale wysokie ceny gazu i energii elektrycznej. Ich skutki odczują zarówno przedsiębiorcy, jak i gospodarstwa domowe.

Wojna utrudnia dostawy gazu i ropy

Od kilku miesięcy sytuację na rynku energii komplikuje konflikt na Bliskim Wschodzie. Według "NYT" wojna ogranicza podaż ropy i gazu na światowych rynkach, podczas gdy Europa musi rywalizować o dostawy skroplonego gazu LNG z krajami Azji. Tam rekordowo wysokie temperatury zwiększyły zapotrzebowanie na surowiec.

Dodatkowym problemem pozostaje blokada cieśniny Ormuz przez Iran. To jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy i gazu na świecie. Gazeta zwraca również uwagę na skutki ataków na infrastrukturę energetyczną Kataru – jednego z największych eksporterów LNG – które jeszcze bardziej ograniczyły dostępność surowca.

– To zdecydowanie niepokojąca sytuacja – ocenił ekspert Chatham House Chris Aylett, dodając, że obecnie nie widać perspektyw na szybkie rozwiązanie problemów związanych z blokadą cieśniny Ormuz.

Europa ma jeszcze jeden problem

Eksperci ostrzegają, że jeśli nie dojdzie do trwałego rozwiązania kryzysu na Bliskim Wschodzie, wysokie ceny energii mogą utrzymać się przez dłuższy czas. Dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol podkreśla, że skutki odczują wszyscy importerzy LNG, w tym kraje Unii Europejskiej, które właśnie próbują odbudować zapasy przed zimą.

Sytuację dodatkowo komplikują unijne przepisy. Za niespełna sześć miesięcy państwa członkowskie mają całkowicie zakończyć import gazu z Rosji. Według „New York Timesa” oznacza to zmniejszenie dostępnych dostaw o około 12 proc., co może jeszcze bardziej utrudnić uzupełnienie magazynów i wywrzeć presję na wzrost cen energii w nadchodzącym sezonie grzewczym.

Czytaj też:
Astronomiczne koszty polityki klimatycznej. Tyle mają zapłacić Brytyjczycy
Czytaj też:
Diesel zbliża się do 8 zł za litr. Premier proponuje rozwiązanie

Źródło: "NYT"/portalsamorzadowy.pl
Czytaj także