Analitycy spodziewają się gwałtownych podwyżek. Benzyna i olej napędowy mogą zdrożeć nawet o 60-90 gr na litrze.
W niedzielę 31 sierpnia kończy się obowiązywanie pakietu CPN, który ograniczał ceny paliw na stacjach. Rząd nie zdecydował się na jego kolejne przedłużenie. O północy przestaną obowiązywać maksymalne ceny, a jednocześnie przywrócona zostanie podstawowa, 23-procentowa stawka VAT.
Analitycy rynku paliw nie mają dla kierowców dobrych wiadomości. – Spodziewamy się podwyżek cen benzyn i oleju napędowego w przedziale od 60 do 90 groszy na litrze – ocenili Urszula Cieślak i Rafał Zywert.
Prognozy e-petrol są podobne. Według nich ceny mogą wzrosnąć o 70-90 gr na litrze. – Powrót do szkoły w tym roku będzie bolesny nie tylko dla uczniów, ale też dla kierowców – stwierdził Grzegorz Maziak, analityk rynku paliw e-petrol.pl.
Benzyna Pb95 może kosztować ponad 7,50 zł
Według prognoz na najbliższy tydzień litr benzyny Pb95 może kosztować od 7,38 do 7,51 zł, a Pb98 od 8,36 do 8,49 zł. W przypadku oleju napędowego przewidywany przedział to 8,19-8,33 zł za litr, natomiast LPG może kosztować 2,89-2,97 zł.
Do północy 31 sierpnia na stacjach objętych pakietem CPN obowiązują jeszcze ceny maksymalne. Dla Pb95 jest to 6,64 zł za litr, dla Pb98 – 7,46 zł, a dla oleju napędowego – 7,31 zł.
W praktyce w przypadku Pb95 różnica między obecną ceną maksymalną a górną granicą prognozy na kolejny tydzień wynosi aż 87 gr na litrze. Przy tankowaniu 50-litrowego baku oznaczałoby to różnicę przekraczającą 43 zł.
Koniec pakietu CPN
Pakiet CPN został pierwotnie wprowadzony pod koniec marca w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen ropy związany z konfliktem USA i Izraela z Iranem. Obejmował m.in. obniżoną stawkę VAT na benzynę i olej napędowy oraz mechanizm ustalania maksymalnych cen paliw.
Program wrócił na ostatnie dwa tygodnie sierpnia. Według przedstawionych danych jego wznowienie kosztowało budżet około pół miliarda złotych, a łączny koszt całego pakietu sięgnął około 5 mld zł.
Minister energii wskazywał, że dalsze funkcjonowanie programu wymagałoby dodatkowego finansowania. Rząd wiązał możliwość jego przedłużenia z ustawą dotyczącą ponadnormatywnych zysków koncernów naftowych, która została skierowana przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego.
Dla kierowców kluczowy jest jednak termin: obecne maksymalne ceny obowiązują tylko do północy 31 sierpnia. Od 1 września paliwa mogą wyraźnie podrożeć.
Czytaj też:
PiS składa projekt ws. podatków. "Tusk ubiega się o anty-nobla z ekonomii
