Na porannym briefingu Ziobro przekonywał, że celem planowanych zmian nie jest kara dla dłużnika,ale troska o dziecko, jego utrzymanie i wsparcie od rodziców. – Polska jest na czele rankingu państw, w których rodzice nie płacą alimentów. Skuteczność ich ściągalności wynosi ok. 20 proc. – informował.
Obecne regulacje dotyczące osób zalegających z płaceniem alimentów przewidują odpowiedzialność karną w przypadku "uporczywego uchylania się" od wypełniania tego obowiązku. Jako zapis nieprecyzyjny powoduje trudności interpretacyjne. Chcąc zmienić ten stan rzeczy, ministerstwo sprawiedliwości proponuje, aby odpowiedzialność karna groziła osobom posiadającym dług alimentacyjny przekraczający sumę 3 świadczeń. Dłużnicy ci podlegaliby karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Zbigniew Ziobro zastrzegł, że zarówno ograniczenie, jak i pozbawienie wolności będzie mogło być wykonywane w Systemie Dozoru Elektronicznego. W myśl proponowanych zmian, dłużnicy alimentacyjni będą mogli uniknąć kary, jeśli dobrowolnie wyrównają zaległości przed wszczęciem postępowania.
– Niedopuszczalna jest sytuacja, w której rodzic unika płacenia alimentów, mimo że go na to stać – przekonywał. Minister sprawiedliwości stwierdził, że nadchodzi koniec niemocy państwa oraz drwin z systemu prawnego i unikania odpowiedzialności wobec dzieci.
amp, twitter, fot. Twitter@MS_GOV_PL
