KrajKs. Isakowicz-Zaleski: Papież doktryny nie zmieni, ale decentralizacja grozi schizmą

Ks. Isakowicz-Zaleski: Papież doktryny nie zmieni, ale decentralizacja grozi schizmą

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano 77
Doktryny w sensie prawd wiary, przykazań, papież nie może zmienić i nie zmieni – to są mrzonki. Następuje natomiast wyraźna zmiana w działaniach papieskich w porównaniu do poprzedników, czyli Benedykta XVI czy św. Jana Pawła II – mówi portalowi DoRzeczy.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Papież Franciszek ogłosił nazwiska przyszłych kardynałów. Wśród nazwisk nowych purpuratów próżno szukać Polaków. Dlaczego?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Nominacje są kontynuacją polityki Franciszka, który zapowiadał otwarcie się na Kościoły peryferyjne, na kardynałów z innych stron świata niż Europa i Ameryka Północna, którzy do tej pory stanowili większość w kolegium kardynalskim. To po pierwsze. Po drugie – polski Kościół jest traktowany jako dość konserwatywny. Przy czym w tym akurat wypadku konserwatyzm polskich kardynałów i biskupów odbieram jako coś pozytywnego.

Jakie poglądy prezentują nowi kardynałowie?

Nowi kardynałowie – śledząc ich poglądy i życiorysy – reprezentują zdecydowanie Kościół Franciszka. Jest też dodatkowy element. W większości będą elektorami podczas konklawe. Papież zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później wybór nowego ojca świętego nastąpi. Chce, aby większość wśród elektorów mieli zwolennicy kontynuacji jego linii.

Niektórzy mówią o rewolucji, kardynałem został między innymi niebędący nawet biskupem jezuita, Michael Czerny?

Faktycznie bardzo rzadko się zdarza, by ktoś nie będący biskupem otrzymał nominację kardynalską. Takie przypadki jednak w historii były. Także za pontyfikatu św. Jana Pawła II. Wtedy kardynałem został ksiądz Stanisław Nagy. I już po decyzji papieża przyjmował święcenia biskupie, potem otrzymał kapelusz kardynalski.

Wróćmy do kwestii „kontynuacji linii Franciszka”. Są dziś dwa poglądy. Jeden, że Franciszek chce zmieniać doktrynę, w stronę liberalną. I drugi, że jedynie zmienia akcenty, by w zlaicyzowanym świecie najpierw przybliżyć ludziom Boga, dopiero potem mówić o obowiązkach wyplywająych z bycia chrześcijaninem?

Doktryny w sensie prawd wiary, przykazań, papież nie może zmienić i nie zmieni – to są mrzonki. Następuje natomiast wyraźna zmiana w działaniach papieskich w porównaniu do poprzedników, czyli Benedykta XVI czy św. Jana Pawła II.

Na czym ta zmiana polega?

Mamy coraz dalej idącą decentralizację Kościoła. Widzimy to na przykładzie komunii dla rozwodników, gdzie Kościół polski ma podejście raczej konserwatywne, Kościół w Niemczech zdecydowanie bardziej liberalne. Ta daleko idąca decentralizacja, w której Kościół w jednym kraju będzie tradycyjny, w innym postępowy rodzi pewne niebezpieczeństwa, może w przyszłości prowadzić do podziałów, nawet schizmy. Zmienia się też rozłożenie akcentów w ważnych sprawach.

Na przykład?

Na przykład za pontyfikatu Franciszka bardzo wiele uwagi poświęca się ekologii. Nawet organizacja synodu w Amazonii jest na to dowodem. Z całym szacunkiem dla tego tematu – nie jest on dziś największym wyzwaniem ewangelizacyjnym na świecie. A Watykan stawia go jako jeden z głównych. Jednak zmiany doktryny jako takiej nie będzie.

Czytaj także:
Konsternacja po słowach papieża. "Wyjaśnienie nie jest zaszczytem dla rozumu"
Czytaj także:
"Dlaczego wśród nowych kardynałów nie ma znowu Polaków?". Przygnębiająca refleksja Terlikowskiego

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 77
  • Jacek IP
    Już przed laty taką diagnozę postawił znakomity profesor Wolniewicz:
    youtube
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Ks. Mieczysław IP
      Kto dopuszcza się obcowania płciowego bez uprzednio zawartego małżeństwa katolickiego, ten dopuszcza się też grzechu ciężkiego i nie jest w stanie łaski uświęcającej. Niech natychmiast uda się do sakramentu pokuty i pojednania!
      Dodaj odpowiedź 18 15
        Odpowiedzi: 3
      • ///000 IP
        sekretarzem
        Dodaj odpowiedź 0 1
          Odpowiedzi: 0
        • Ksiądz BGL produkcja pigułek gwałtu IP
          Dlaczego unika się tematów księży dilerów, kryminalistów itp. którzy mają sutannę tylko po to, by nie budzić podejrzeń. Media opozycyjne wykrywają coraz więcej patologii w instytucjach społecznego zaufania. Tymczasem takich spraw przybywa lawinowo z tego względu że rząd zaciekle broni kościoła a sam episkopat nabiera wody w usta. Z kolei sady nic nie mogą zrobić dopóki sprawa nie zostanie upubliczniona ponieważ episkopat ma władzę autonomiczną, co nie znaczy że można im stawać ponad prawem i tuszować sprawy patologii w kościele i w szkołach które mogą być wykorzystywane do działalności niezgodnej z prawem.

          Rano szybko odprawiał mszę, potem pędził do szkoły na religię. A co robił dodatkowo, to kto to wie - tak parafianie mówią o 39-letnim księdzu. Mężczyzna został zatrzymany przez CBŚP. Za obrót narkotykami.

          Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali 39-letniego mieszkańca Wielkopolski. A konkretnie księdza, który pracował w parafii w Dębach Szlacheckich. Do zatrzymania doszło pod koniec sierpnia na plebanii.

          Mężczyzna ten jest podejrzany o wprowadzanie do obrotu narkotyków oraz posiadanie tych substancji. Złożył już wyjaśnienia. Na wniosek prokuratura został zastosowany wobec niego dozór - mówi Paweł Żukiewicz z CBŚP. Śledztwo jest na początkowym etapie, dlatego śledczy nie chcą zdradzać zbyt wielu szczegółów. Wiadomo jednak, że zatrzymanie księdza to pokłosie rozwiązanej już sprawy dotyczącej obrotu środkami psychotropowymi GBL. Substancja ta może posłużyć m.in. do wytworzenia tzw. pigułek gwałtu.

          Mogę powiedzieć, że przy 39-latku znaleziono 20 porcji tej substancji. Natomiast z naszych ustaleń wynika, że w latach 2016-2017 osoba ta zakupiła aż siedem litrów GBL - mówi TVN24 Olimpia Gapanowicz z gdańskiego wydziału Prokuratury Krajowej, który prowadzi to postępowanie. - Analizujemy wszystkie okoliczności tej sprawy, wyjaśniamy rolę zatrzymanego mężczyzny w całym procederze - dodaje Żukiewicz.

          Media informują, że zgodnie z decyzją kurii diecezjalnej we Włocławku duchowny nie może odprawiać mszy, udzielać sakramentów czy głosić kazań. 39-latek nie uczy już też w szkole. Próbowaliśmy potwierdzić te doniesienia, ale rzecznik kurii odmówił komentarza. O zatrzymaniu księdza próbowaliśmy porozmawiać również z proboszczem parafii, w której pracował - ten jednak też odmówił komentarza. Mieszkańcy mówią o 39-letnim duchownym niewiele i dość ogólnikowo. Jak twierdzą, był raczej dość spokojnym człowiekiem, nie wyróżniał się w żaden sposób. - Rano szybko odprawiał mszę, a potem od razu leciał do szkoły na religię. Koło południa wpadał do sklepu, a potem znów miał jakieś zajęcia. A co on robił dodatkowo, to kto to wie - mówi TVN24 jeden z mieszkańców. - Widziałam tego księdza na szkolnym korytarzu. Uczył dzieci, ale nigdy nie zamieniłam z nim słowa. Jeśli ktoś popełnia przestępstwo to powinien za nie odpowiedzieć. Bez znaczenia jest kim jest i jaką funkcję sprawuje - dodaje mieszkanka.
          Dodaj odpowiedź 9 9
            Odpowiedzi: 0
          • noljknhkj IP
            nlkjlk
            Dodaj odpowiedź 1 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także