– Te kopalnie, które działają, będą zamykane w momencie wyczerpania zapasów, o ile wcześniej nie stworzymy czystej energii – mówiła kandydatka KO na premiera, podczas spotkania w Toruniu. Jak dodała Kidawa-Błońska, zamykanie kopalni może nastąpić szybciej.
– Poza tym, trzeba zmienić Śląsk. Ludzie, którzy pracują w górnictwie muszą znaleźć dla siebie pracę i swoje nowe miejsce właśnie w wytwarzaniu nowej energii, nowych źródeł energii przyjaznych środowisku – mówiła dale polityk.
Kidawa-Błońska podkreśliła też podczas konferencji, że KO od swoich kandydatów wymaga szacunku do innych ludzi. – Szacunku do innych ludzi, kulturalnego zachowania i unikania zachowań, które mogą bulwersować opinię społeczną. Ja jestem za tym, żebyśmy rozmawiali, a nie doprowadzali do nerwowych czy jakichś nieprzyjemnych rozmów – tłumaczyła polityk.
Czytaj też:
"Jesteśmy zmuszeni wyręczyć organy państwa". PO zawiadamia prokuraturę ws. szefa NIK
