KrajDziennikarz wrzucony z TVN za sondę o koreańskim muzyku podejmuje współpracę z "SE". Otworzył zaskakującą zbiórkę

Dziennikarz wrzucony z TVN za sondę o koreańskim muzyku podejmuje współpracę z "SE". Otworzył zaskakującą zbiórkę

Siedziba TVN
Siedziba TVN / Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Dodano 35
Adam Feder, reporter zwolniony niedawno z TVN za uliczną sondę o koreańskim muzyku, wkrótce rozpocznie współpracę z "Super Expressem" - informuje portal Wirtualne Media. Jednocześnie uruchamia zbiórkę w serwisie Patronite na swój wyjazd do Korei, gdzie zamierza zrealizować materiał o muzyce k-pop.

Całe zamieszanie wokół Adama Federa rozpoczęło się od wydanego kilka tygodni temu odcinka śniadaniówki "Dzień Dobry TVN". Wydanie prowadzili Andrzej Sołtysik i Anna Kalczyńska. Redaktorzy TVN pokazali ranking 100 najprzystojniejszych mężczyzn świata. Jak się okazało, nie bez powodu - pierwsze miejsce zajmuje w nim Jeon Jeong-Guk, znany też jako Jungkook. To 20-letni piosenkarz koreańskiego zespołu BTS.

Kalczyńska i Sołtysik pozwolili sobie na niewybredne komentarze dotyczące wyglądu młodego piosenkarza. Później w programie wyemitowano uliczną sondę, którą przeprowadził właśnie Feder. Reportaż również dotyczył wyglądu koreańskiego wokalisty, a pytani przechodnie nie szczędzili kpin z jego wyglądu. Później okazało się na dodatek, że reporter zrobił sondę na temat innego muzyka, a nie tego, o którym była mowa w rankingu.

Cała sytuacja wzburzyła część widzów a zwłaszcza fanów koreańskiego popu. Medialna burza i kontrowersje sprawiły, że Feder został wyrzucony z pracy. On sam wystosował oświadczenie, w którym wskazuje, że "zrzucanie z sań na pożarcie nie jest elegancką taktyką radzenia sobie przez stację z kryzysem wizerunkowym".

Jak informuje portal Wirtualne Media, zwolniony z TVN reporter podjął współpracę z "Super Expressem". Ma się tam zajmować własnym formatem wideo. Dziennikarz uruchomił ponadto zbiórkę pieniędzy na wyjazd do Korei Południowej. "Nazywam się Adam Feder, jestem reporterem. Pewnego pochmurnego dnia poszedłem na bazar ze zdjęciem koreańskiego piosenkarza i... przestałem być reporterem Dzień Dobry TVN. Za to teraz założyłem kanał na YouTube. Mój pierwszy cel, to reportaż z Korei, gdzie chcę zgłębić zjawisko K-Popu" – napisał w opisie zbiórki.

"Uznałem, że powinienem zrobić to, co należy, czyli pojechać z kwiatami i bombonierką do Korei Południowej, na spotkanie gwiazd K-Popu. To będzie, mam nadzieję, pierwszy przystanek naszej wspólnej podróży. Co dalej? Chodzi mi po głowie sporo pomysłów, w Polsce tematy leżą na ulicy" – dodaje reporter.

Czytaj także:
Wielka afera po programie "Dzień Dobry TVN". "Żenada, rasizm, totalny nieprofesjonalizm"
Czytaj także:
Skandaliczna sytuacja w studiu TVN. Stacja przeprasza

/ Źródło: wirtualnemedia.pl
/ bal

Czytaj także

 35
  • Ziggy IP
    W sumie to samo będzie robił. Prawdy od jednych i drugich nie usłyszymy
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Kolos IP
      Czy to nie wszystko jedno. Jedni i drudzy to uniżone sługi brukseli
      Dodaj odpowiedź 4 2
        Odpowiedzi: 0
      • Henio IP
        Przeszedł od komunistów do komunistów. Wielka zmiana
        Dodaj odpowiedź 3 0
          Odpowiedzi: 0
        • Klaudia IP
          Zwracają komentatorzy uwagi współkomentującym za błędy pisowni, proszę zwróćcie Państwo uwagę na tytuł redakcji: " Dziennikarz wrzucony z TVN "


          ________________________________________________________________________________________________
          Dodaj odpowiedź 7 2
            Odpowiedzi: 0
          • Esspa IP
            A więc będzie robił to samo tylko starał się jeszcze bardziej aby były pracodawca żałował zwolnienia tak oddanego i zdolnego do każdego świństwa czynownika. Na efekty długo pewnie czekać nie trzeba będzie
            Dodaj odpowiedź 10 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także