KrajBodnar atakuje Ziemkiewicza i TVP za antysemityzm. Poszło o Grabowskiego i Grossa

Bodnar atakuje Ziemkiewicza i TVP za antysemityzm. Poszło o Grabowskiego i Grossa

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich
Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich / Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Dodano 419
Adam Bodnar poprosił przewodniczącego KRRiT Witolda Kołodziejskiego o informacje nt. wszelkich podejmowanych i planowanych działań, których celem było lub będzie systemowe zwalczanie zjawiska mowy nienawiści i antysemityzmu w mediach. Jak się okazuje, RPO miał zastrzeżenia dot. wypowiedzi publicysty "Do Rzeczy" Rafała Ziemkiewicza, który krytykował m.in. Jana Grabowskiego i Jana Tomasza Grossa.

RPO zaznaczył, że stara się sygnalizować, "gdzie przebiega granica między wypowiedziami, które - choć kontrowersyjne i szokujące - zasługują na konstytucyjną ochronę, a słowami, którym ona się nie należy".

Adam Bodnar napisał już do przewodniczącego KRRiT, ponieważ jego zdaniem wypowiedzi publicysty "Do Rzeczy" Rafała Ziemkiewicza, w programie „W tyle wizji” w TVP Info były... antysemickie. "Obarczył on samych Żydów odpowiedzialnością za Zagładę własnego narodu podczas II wojny światowej" – twierdzi RPO.

RPO przytoczył nawet wypowiedź Rafała Ziemkiewicza, który powiedział: "Jest taka jazda, że nie wolno, że do więzienia nawet wsadzać za negowanie Holocaustu, ale dlaczego to działa tylko w jedną stronę? Za negowanie faktu, że to Niemcy zrobili Holocaust. Jeżeli już tak pan Grabowski chce, to niech pojedzie, żeby nie odbierać Żydom odpowiedzialności za to, bo to przecież nie Polacy wsadzali tych Żydów do wagonów, wyłapywali, eskortowali z getta, tylko inni Żydzi, żydowska policja, na podstawie list sporządzonych przez żydowskie Judenraty, które tym wszystkim zarządzały”.

Adam Bodnar podkreślił też w swoim piśmie, że w programie padły również obraźliwe słowa wobec historyka prof. Jana Grabowskiego, "którego nazwano szkodnikiem" oraz prof. Jana Tomasza Grossa, którego "Ziemkiewicz określił jako opętanego i chorego psychicznie". "Ponieważ komentarze te odnosiły się do działalności naukowej obu naukowców związanej z tematyką Holocaustu, nie sposób nie zauważyć ich antysemickiego kontekstu" – stwierdził nieoczekiwanie Bodnar.

"Red. Ziemkiewicz nie po raz pierwszy wygłosił publicznie taką tezę, bazującą tak na antysemickich stereotypach, jak i na znacznie uproszczonej i niebezpiecznie zmanipulowanej wersji historii Holocaustu" – twierdzi RPO.

"La Repubblica" broni Jana Grabowskiego i atakuje "Do Rzeczy"

"Chętni oprawcy z Polski" – tak włoska gazeta "La Repubblica" zatytułowała artykuł o książce Jana Grabowskiego, którą na łamach "Do Rzeczy" krytykował Leszek Żebrowski. "Jan Grabowski, historyk, który pokazał kolaborację granatowej policji z nazistami, został oskarżony o antypatriotyzm. Lecz on mówi: «Jesteśmy strażnikami pamięci milionów ofiar»" – pisze "La Repubblica".

Leszek Żebrowski napisał na łamach "Do Rzeczy", że obarczając Polaków z granatowej policji nieudowodnionymi winami i odciążając Niemców, Jan Grabowski "wybrał drogę na skróty, głównie umysłową". Według Żebrowskiego książka "Na posterunku" to kontynuacja wcześniejszej twórczości Grabowskiego, który kieruje uwagę czytelnika na rzekomy straszliwy konflikt dwóch narodów: polskich zbrodniarzy i żydowskich ofiar. W tych rozważaniach rola Niemców schodzi w cień.

Tekst opublikowany na łamach "La Repubblica" ma pokazać "nowy antysemityzm" w Polsce.

Czytaj także:
"La Repubblica" broni Jana Grabowskiego i atakuje "Do Rzeczy"

/ Źródło: rpo.gov.pl

Czytaj także

 419

Czytaj także