Polskie Radio o próbie destabilizacji Trójki

Polskie Radio o próbie destabilizacji Trójki

Dodano:   /  Zmieniono: 
Siedziba Polskiego R
Siedziba Polskiego R Źródło: Wikipedia / Daniel Koć/CC BY-SA 3.0
Zarząd oraz dyrektorzy Polskiego Radia zajęli stanowisko wobec upublicznionego 15 listopada pisma Zarządu Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu Trzeciego i Drugiego Polskiego Radia. Kierownictwo publicznego nadawcy uważa list za kolejną próbę destabilizacji radiowej "Trójki".

Apel o poszanowanie niezależności dziennikarskiej

Przed kilkoma dniami do publicznej wiadomości została podana treść pisma, skierowanego na ręce prezesa Polskiego Radia Barbary Stanisławczyk. Pod apelem podpisanych było ponad stu dwudziestu dziennikarzy i pracowników spółki. Autorzy listu napisali między innymi: "Wszyscy pracujemy w tej samej instytucji i wszystkim nam zależy na dobru Polskiego Radia. Dlatego zwracamy się do Pani z apelem o poszanowanie zasad niezależności i rzetelności dziennikarskiej oraz kultury pracy w Polskim Radiu, instytucji publicznej, której celem i obowiązkiem jest przekazywanie rzetelnych i obiektywnych informacji oraz pluralistycznych opinii".

Pismo ma związek z odsunięciem przez dyrekcję Informacyjnej Agencji Radiowej dwóch dziennikarek - Małgorzaty Spór i Anny Zaleśnej od przygotowywania serwisów Trójki. Obie zostały w październiku przeniesione na trzy miesiące do pracy w dziale dokumentacji IAR. Nieoficjalne źródła informowały, że dziennikarki zostały ukarane za podawanie na antenie informacji, które kierownictwu się nie podobały. Autorzy listu zaprotestowali także przeciwko działaniom władz Polskiego Radia wobec pracowników Trójki, którzy podjęli akcję solidaryzowania się z przeniesionymi do innych obowiązków dziennikarkami.

"Próba destabilizacji pracy Trójki"

Władze radia w czwartek odpowiedziały na pismo skierowane na ręce prezes Stanisławczyk. W stanowisku tym możemy przeczytać: "Od dłuższego czasu trwa próba zdestabilizowania pracy Radiowej Trójki. Niektórzy byli pracownicy Polskiego Radia, związani obecnie z nowymi środowiskami, próbują wpływać na dziennikarzy rozgłośni i podsycać spór, który nie ma racji bytu. Zarząd Polskiego Radia otrzymał budzące wątpliwości pismo podpisane przez dziennikarzy i pracowników Radia. Wątpliwości dotyczą zarówno formy listu - np. skreślenia w treści, jego stylistyki, jak i treści, która zawiera bardzo poważne zarzuty pod adresem Dyrekcji Polskiego Radia, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wydaje się, że jest to kolejna próba podsycania sporu".

W dalszej części odpowiedzi kierownictwo publicznego radia zwraca uwagę na fakt, że po upublicznieniu listu dziennikarzy i pracowników, część sygnatariuszy przyznała, że pod inną treścią pisma składały swój podpis. Wskazano również, że kilka z podpisanych pod apelem osób nie jest pracownikami Polskiego Radia.

Mocne zarzuty i pomówienia

Kierownictwo publicznego nadawcy stawia autorom listu także zarzut próby pomówienia. "Dyrekcja Radia uważa, że mocne zarzuty sformułowane w apelu wobec Zarządu Polskiego Radia, ale również pośrednio wobec dyrektorów anten i redakcji, o ile nie zostaną doprecyzowane i udowodnione, noszą znamiona bezpodstawnego pomówienia, naruszają dobra osobiste Prezes Zarządu oraz naruszają wizerunek Polskiego Radia" - czytamy.

Dyrekcja Polskiego Radia zapowiedziała, że chce rzetelnie wyjaśnić zaistniałą sytuację i dlatego spotka się z pracownikami Trójki w piątek 18 listopada.

Źródło: polskieradio.pl/press.pl
Czytaj także