"Jeśli nie krzyczy, to widać tego chce". Organizacja chce postawić Korwin-Mikkego przed sądem

"Jeśli nie krzyczy, to widać tego chce". Organizacja chce postawić Korwin-Mikkego przed sądem

Dodano: 44
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke / Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zamierza postawić Janusza Korwin-Mikkego przed sądem.

Kilka tygodni temu wrocławski Sąd Apelacyjny wydał wyrok w sprawie 26-letniego mężczyzny, który uprawiał seks z 14-latką. Sąd uznał, że gwałtu nie było, bo dziewczyna nie krzyczała. Mężczyzna, który jest dalekim krewnym nastolatki, został skazany na karę roku więzienia w zawieszeniu.

Sprawę na Twitterze skomentował dziennikarz Onetu Andrzej Gajcy. "Sędzia, który uznał za argument, że gwałcona dziewczyna nie krzyczała, jako powód do obniżenia kary natychmiast powinien mieć wszczęte postępowanie dyscyplinarne i stracić możliwość orzekania" – napisał.

Ten post skomentował Janusz Korwin-Mikke, którego zdaniem dziennikarz "zwariował". Polityk stwierdził, że skoro dziewczyna nie krzyczy "to widać tego chce". "To kryterium działa od 6000 lat!! Jeśli nie krzyczy, to widać tego chce. Jak bez tego odróżnić ofiarę - od dziewczyny, która owszem, chętnie.... ale potem oskarża o gwałt, bo boi się taty? To jakiś ruch WPM - White Pussy Matters; możliwość dowolnych oskarżeń" – stwierdził poseł Konfederacji.

"Przekroczył granice"

"Korwin-Mikke korzysta z tego, że nikt go nie traktuje poważnie. W związku z tym nie trafia do sądu za swoje wybryki. Zamierzamy to zmienić" ––informują przedstawiciele Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Jak twierdzą, polityk "przekroczył wszelkie granice".

"Korwin-Mikke przez wiele osób jest uważany za ekscentryka polskiej sceny politycznej, takiego niegroźnego dziadka opowiadającego świńskie dowcipy. Ale to nie jest ktoś, kto wypowiada się u cioci na imieninach! W ślad za swoim idolem podążają młodzi fani Konfederacji. Powtarzają obrzydliwe opinie dehumanizujące kobiety, pochwalające przemoc seksualną i nawołujące do mordowania przeciwników politycznych. W ten sposób buduje się kulturę gwałtu, mizoginii i agresji" – czytamy we wpisie organizacji na Facebooku.

"Zdajemy sobie sprawę, że stajemy do długiej batalii. Do procesu dojdzie nie szybciej niż za rok. Potrzebujemy profesjonalnej kancelarii prawnej, zamówionych i opłaconych opinii biegłych sądowych. To wszystko kosztuje. Ale efekt wart jest tego wysiłku!" – zapowiadają.

facebook

Czytaj też:
"Jesteście mężami, ojcami, synami, do cholery". Gozdyra apeluje do Konfederacji

Czytaj też:
Szokujący wpis Korwin-Mikkego. "Jeśli nie krzyczy, to widać tego chce"

Źródło: DoRzeczy.pl / Facebook
 44
Czytaj także