67 proc. Polaków za kompromisem aborcyjnym. A jak oceniają orzeczenie TK i demonstracje?

67 proc. Polaków za kompromisem aborcyjnym. A jak oceniają orzeczenie TK i demonstracje?

Dodano: 707
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Domena Publiczna
67 proc. Polaków opowiada się za utrzymaniem dotychczasowego tzw. kompromisu aborcyjnego – wynika z sondażu pracowni Estymator przeprowadzonego na zlecenie portalu DoRzeczy.pl. Jednocześnie aż 78,9 proc. badanych negatywnie ocenia orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego ws. przesłanki eugenicznej.

W ubiegły czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja eugeniczna jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Orzeczenie zapadło większością głosów. Sędziowie Leon Kieres i Piotr Pszczółkowski zgłosili zdanie odrębne do wyroku. – Przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją – orzekł Trybunał Konstytucyjny. Prezes TK Julia Przyłębska w rozmowie z PAP podkreśliła, że ustawa nadal dopuszcza możliwość przerywania ciąży, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety, a także gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest skutkiem czynu zabronionego. Według harmonogramu zamieszczonego na stronie RCL wyrok TK w sprawie aborcji eugenicznej zostanie opublikowany w Dzienniku Ustaw najpóźniej 2 listopada. Publikacja jest warunkiem wejścia w życie orzeczenia.

Większość Polaków za tzw. kompromisem aborcyjnym

Z sondażu pracowni Estymator przeprowadzonego na zlecenie portalu DoRzeczy.pl wynika, że 13,8 proc. Polaków jest zwolennikami zaostrzenia prawa do aborcji, co nastąpi zgodnie z decyzją Trybunału Konstytucyjnego. Z kolei za liberalizacją prawa do aborcji do 12 tygodnia ciąży opowiada się 19,2 proc. badanych. Przeważająca większość ankietowanych (67 proc.) jest zwolennikami utrzymania dotychczasowego tzw. kompromisu aborcyjnego.

Ocena orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego

Badani zostali też poproszeni o ocenę orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zaostrzającego warunki przerywania ciąży. Odpowiedzi "zdecydowanie dobrze" udzieliło 8,9 proc. badanych. Na opcję "raczej dobrze" wskazało 12,2 proc. Z kolei "raczej źle" orzeczenie ocenia 21,5 proc. badanych, zaś "zdecydowanie źle" 57,4 Polaków.

Ocena protestów po orzeczeniu TK

Pracownia Estymator zapytała też Polaków, czy popierają trwające demonstracje przeciwko niedawnemu wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Ponad połowa badanych (56,1 proc.) odpowiedziała, że tak. 38,0 proc. ankietowanych odpowiedziało, że nie popiera protestów. Odpowiedź "nie mam zdania" wybrało 5,9 badanych.

Badanie przeprowadzono w dniach 29-30 października2020r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie1017 dorosłych osób metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI.


Protesty po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego

Od ponad tygodnia w wielu miastach w Polsce trwają protesty przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej. W ubiegły czwartek TK orzekł, że przerywanie ciąży ze względu na podejrzenie ciężkiej choroby lub upośledzenia płodu jest niezgodne z ustawą zasadniczą. Podczas protestów dochodziło do dewastacji pomników oraz profanacji kościołów. Do niszczenia elewacji kościołów doszło m.in. w Warszawie oraz Krakowie. Wandale zniszczyli pomnik Ronalda Reagana w stolicy, a pomnik Jana Pawła II w Konstancinie został oblany czerwoną farbą.

Również biura poselskie polityków Prawa i Sprawiedliwości są niszczone przez uczestników protestów. Tak był m.in. w Opolu, gdzie zniszczono biuro poselskie jednej z posłów. W internecie krążą również zdjęcia z manifestacji, na których widać dzieci uczestniczące w protestach. Część z nich trzyma tablice z wulgarnymi hasłami.

Wielu ekspertów obawia się też, że masowe protesty w Polsce doprowadzą do skokowego wzrostu liczby zakażeń koronawirusem. Na portalu worldometers.info pojawił się wykres, który przeczy oficjalnej narracji o znikomym wpływie masowych protestów BLM na liczbę zachorowań w USA. Dane zebrane przez portal wskazują, że w wyniku manifestacji liczba zakażeń znacznie wrosła zwłaszcza w drugiej połowie czerwca i w lipcu.

Czytaj też:
Szokujące zachowanie protestujących. Nieśli trumnę pod dom Kaczyńskiego
Czytaj też:
Na manifestacji pobito mężczyznę. "To są tragiczne obrazy, aż niewiarygodne"

Źródło: DoRzeczy.pl
+
 707
Czytaj także