Solidarna Polska zdecydowała się pozostać w Zjednoczonej Prawicy. Dwa dni temu Ziobro przekazał mediom, że za pozostaniem w ZP było 12 członków zarządu, "przeciw" głosowało 8. Głosowanie było tajne. Szef Solidarnej Polski zaznacza, że partia niezmiennie pozostaje krytyczna wobec ustaleń szczytu Rady Europejskiej. Zadeklarował, że w parlamencie członkowie SP będą przeciwni przyjęciu konkluzji szczytu ws. budżetu i tzw. funduszu odbudowy.
"Czas gra na naszą korzyść. Za trzy lata będzie wiadomo, kto naprawdę dał z siebie zrobić w Unii Europejskiej miękiszona, a kto słusznie przewidywał konsekwencje" – mówi polityk Solidarnej Polski.
Podczas głosowania nad wnioskiem o odwołanie Jarosława Kaczyńskiego lider PSL zaproponował, aby PiS przestało słuchać radykałów. – Dlatego proponujemy nową umowę społeczną opartą o wartości prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna – mówił.
Do tej wypowiedzi odniósł się Jarosław Kaczyński. – Przemówienia, które tutaj słyszałem, były różne. Niektóre z nich zawierały pewną polityczną propozycję. Cokolwiek przedwczesną i wskazującą na pewne niedoświadczenie tego, kto tu w nieco bardziej cywilizowany sposób przemawiał – mówił. – Cierpliwości, panie przewodniczący, cierpliwości – dodał.
Polityk SP w rozmowie z Onetem nie wyklucza, że taki obrót spraw pomógłby Zbigniewowi Ziobro. "Gdyby PiS się zgodził, mogłoby to nawet być dla nas korzystne. Jak? Władowaliby się w trudną koalicję z partią o postkomunistycznym rodowodzie. Zaczęłoby ich to wykrwawiać" – ocenia.
Czytaj też:
Solidarna Polska powinna odejść z rządu? SondażCzytaj też:
Gowin o ekspertyzach Solidarnej Polski: Dyletanckie analizy
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
