Pod koniec ubiegłego roku administracja portalu masowo usuwała z niego zamieszczane przez użytkowników treści o charakterze patriotycznym. W szczególności dotyczyło to materiałów promujących Marsz Niepodległości w Warszawie. Co istotne i szczególnie dotkliwe dla organizatorów i sympatyków Marszu, usunięcie profili odbyło się w tygodniach poprzedzających planowane wydarzenie.
Choć przedstawiciele Facebooka uzasadniali te działania walką z tzw. „mową nienawiści”, w wielu wypadkach cenzurowano grafiki o charakterze stricte patriotycznym, pozbawione jakichkolwiek kontrowersyjnych treści.
Jednocześnie administratorzy portalu – wbrew postanowieniom jego własnego regulaminu – nagminnie pozostawiają bez reakcji materiały naruszające przepisy powszechnie obowiązującego prawa, w tym promujące totalitarną ideologię komunizmu, czy stanowiące jawną obrazę uczuć religijnych.
W opinii dr Marcina Olszówki z Instytutu Ordo Iuris „Administratorzy Facebooka, z którego usług korzystają mieszkańcy i obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, mają obowiązek stosować się do polskiego porządku prawnego. Konstytucja RP zakazuje dyskryminacji ze względu na światopogląd, a przepisy dotyczące ochrony konsumentów uznają za niedozwolone praktyki polegające na nierównym traktowaniu różnych konsumentów korzystających z tej samej usługi”.
Instytut Ordo Iuris zwraca także uwagę na inną niedopuszczalną praktykę stosowaną przez portal, jaką jest brak podawania użytkownikom konkretnych powodów, dla których zamieszczona przez nich treść została uznana za niezgodną z Regulaminem lub Standardami Społeczności. Osoba chcąca odwołać się od decyzji administratorów portalu nie zna więc stawianych jej zarzutów, co pozbawia ją realnej możliwości obrony.
Zdaniem Ordo Iuris, praktyki stosowane przez przedsiębiorcę zarządzającego Facebookiem są tym bardziej szkodliwe, że dotyczą podmiotu dysponującego de facto monopolistyczną pozycją na rynku serwisów społecznościowych. „Biorąc pod uwagę fakt, że model działania Facebooka zakłada tworzenie otwartej platformy komunikacyjnej, taka polityka prowadzi do nieuzasadnionego ograniczenia zakresu usługi dla niektórych użytkowników, a tym samym ich dyskryminacji” – czytamy w komunikacie Ordo Iuris.
„Szereg postanowień zawartych w Regulaminie Facebooka i jego Standardach Społeczności należy uznać za sprzeczne z polskim prawem. Dokumenty te mają bardzo ogólnikowy charakter, co pozwala administratorom portalu na niemal całkowicie dowolne selekcjonowanie treści. Praktyka, zgodnie z którą to przedsiębiorca dokonuje wiążącej dla konsumenta interpretacji umowy, nie może być zaakceptowana; zabrania jej przepis art. 3853 pkt 9 kodeksu cywilnego” – dodaje dr Olszówka.
Czytaj też:
Francja: Senat popiera ograniczenia w funkcjonowaniu organizacji pro -life
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
