Konferencja informująca o powstaniu ruchu odbyła się w Poznaniu. "Tak! Dla Polski" ma konsolidować pod wspólnym szyldem 7 organizacji samorządowych, które dotychczas działały samodzielnie. Jak twierdzi Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, ruch to ponad 300 marszałków, prezydentów, burmistrzów i wójtów, reprezentujących ponad 22 mln Polek i Polaków.
"By wzmacniać opozycję"
Samorządowcy domagają się od rządu dialogu i zaprzestania ograniczania roli samorządów. Nie jest to jednak jedyny postulat, z jakim lokalni politycy podjęli decyzję o połączeniu sił.
– Sytuacja jest dzisiaj wyjątkowa i dlatego się konsolidujemy, dlatego powołujemy jedno stowarzyszenie tak, żeby jasno mówić o naszych postulatach, o postulatach samorządowców, ale również, żeby wzmacniać opozycję – powiedział Trzaskowski podczas konferencji.
Wiceprzewodniczący PO wskazał, że jeśli opozycja ma wygrać najbliższe wybory parlamentarne, to "musi być razem".
– Tych elementów synergii, wspierania się, musi być jak najwięcej. Musimy doprowadzić do tego, żebyśmy byli razem, żeby opozycja była jak najsilniejsza i oczywiście wszyscy wiemy, że nie wygramy wyborów bez silnych partii parlamentarnych, ale również nie wygramy wyborów jeżeli nie będziemy silni na poziomie samorządowym – przekonywał Trzaskowski.
O chęci wygrania wyborów przez opozycję, mówiła także prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
– Chcemy wygrać wybory, ale przede wszystkim wiemy jedno. Nie da się budować silnej samorządnej Polski bez współpracy, bez słuchania mieszkańców, bez dialogu społecznego, bez bycia razem i niezależnie czy jest się wójtem Korocina, prezydentem Świdnicy, czy tak jak ja prezydentem Gdańska mamy naprawdę wiele podobnych problemów, podobnych wyzwań – powiedziała lokalna polityk i dodała, że "obecna władza nie chce z nami rozmawiać".
Z kolei prezydent Wrocławia Jacek Sutryk przekonywał, że samorządowcy "nie chcą władzy dla jej posiadania".
– Potrzebujemy jedynie dobrych instrumentów prawnych, rozwijania dobrych instrumentów prawnych po to, aby móc jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby naszych mieszkańców i z tymi wszystkimi środowiskami politycznymi i partyjnymi, które będą właśnie tak prodemokratyczne, w prosamorządowy sposób chciały myśleć o Polsce, będziemy współpracować – powiedział.
Samorządowcy chcą także, zgodnie z deklaracją Trzaskowskiego, pracować na rzecz lokalnych społeczności, działać na rzecz demokratycznej, samorządnej Polski, oraz stawiać opór szkodliwym, bezmyślnym działaniom i decyzjom rządu.
Czytaj też:
"Czarnek straszy Dulkiewicz i mnie prokuraturą". Trzaskowski odpowiada szefowi MEiNCzytaj też:
Trzaskowski: Rządzący nie są przygotowani i zdeterminowani
