Co najmniej miesiąc IPN będzie sprawdzał oświadczenie lustracyjne Przyłębskiego

Co najmniej miesiąc IPN będzie sprawdzał oświadczenie lustracyjne Przyłębskiego

Dodano: 
Ambasador RP w Niemczech prof. Andrzej Przyłębski
Ambasador RP w Niemczech prof. Andrzej Przyłębski Źródło: PAP / fot. Rafał Guz
Jak informuje RMF FM, sprawdzenie oświadczenia lustracyjnego ambasadora RP w Berlinie może zająć Instytutowi Pamięci Narodowej co najmniej miesiąc. Wówczas okaże się, czy było ono zgodne z prawdą.

IPN gromadzi teraz akta dotyczące Przyłębskiego i sprawdza, w jakich oddziałach Instytutu w Polsce można odnaleźć dokumenty na jego temat.

O podpisanym przez prof. Andrzeja Przyłębskiego zobowiązaniu do współpracy, jako pierwszy, już przed rokiem, informował na łamach tygodnika „Do Rzeczy” Cezary Gmyz. Niedawno sprawę Przyłębskiego nagłośniło RMF FM, publikując część dokumentów z teczki TW „Wolfgang” – wśród nich zobowiązanie Przyłębskiego do współpracy z SB. Z dokumentów wynikać ma, że Przyłębski zgodził się na współpracę z SB w zamian za zgodę na wyjazd zagraniczny.

Jak informowaliśmy wczoraj, „Do Rzeczy” poznało wszystkie dokumenty z teczki TW „Wolfgang”. Według naszych ustaleń, poza zobowiązaniem do współpracy nie ma w niej dokumentów, które świadczyłyby, że prof. Andrzej Przyłębski, ambasador Polski w Niemczech, współpracował z SB. 

Czytaj też:
Tajemnice teczki ambasadora

Więcej informacji o tym, co kryje się w teczce TW „Wolfgang” i tajemnicach ambasadora Przyłębskiego, a także kulisach gry PiS wokół jego nominacji przeczytacie Państwo w najbliższy poniedziałek, w papierowym wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”.

Czytaj też:
Przyłębski: Myślę, że nie byłem tajnym współpracownikiem
Czytaj też:
Cenckiewicz: Nie znam akt Przyłębskiego. Kryterium oceny są materialne dowody współpracy

Źródło: RMF 24 / dorzeczy.pl
Czytaj także