Polityk komentował ostatni szczyt Rady Europejskiej, na którym unijni liderzy zdecydowali o reelekcji Donalda Tuska na stanowisku szefa RE. Za przedłużeniem jego mandatu było 27 państw członkowskich UE. Sprzeciw zgłosiła jedynie Polska.
Zdaniem Petru do zablokowania kandydatury Tuska premier Beatę Szydło zmusił prezes PiS. – Jemu się wydaje – może w to uwierzył i to by świadczyło, że jest chory – że państwo to on. Państwo polskie było zainteresowane tym, żeby Polak był szefem Rady Europejskiej, żeby nie jątrzyć w Europie, żeby Polska nie była marginalizowana. Kaczyński to właśnie uczynił, zmuszając Beatę Szydło do takich zachowań, jakie miały miejsce w Brukseli – przekonywał lider Nowoczesnej.
– Działa (Kaczyński – red.) na szkodę Polski, działa wbrew interesom Polaków i w tym sensie jest zdrajcą – dodał Petru.
Prezes PiS w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że ciesząc się z porażki rządu, opozycja wpisuje się w "bardzo niedobrą, trwającą co najmniej od XVII wieku tradycję zdrady narodowej". W ocenie Kaczyńskiego ostatni szczyt UE w Brukseli nie tylko podniósł rangę Polski, ale również osobistą pozycję Beaty Szydło.
Czytaj też:
"Ważne stanowisko" dla Saryusz-Wolskiego? Kaczyński: Dopuszczam taką myśl