Powodem skandalicznego zachowania wobec dziennikarza miało być to, że mężczyźni nie chcieli być nagrywani. Oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych im czynów.
Obaj podejrzani, ojciec i syn, pracowali przy wycince puszczy, to mieszkańcy powiatu białostockiego.
W sobotę zaatakowana została ekipa stacji, która relacjonowała sytuację w Puszczy Białowieskiej, gdzie odbywa się wycinka drzew i protestują ekolodzy. Dwaj sprawcy próbowali przejechać operatora Polsat News samochodem, a następnie pobili go i ukradli mu kamerę.
Sprawcy niedługo po ataku podjechali do grupy osób, idącej z ekipą Polsat News, i podrzucili tam popsutą kamerę – bez baterii i kart pamięci.
Czytaj też:
Operator Polsat News pobity w Puszczy BiałowieskiejCzytaj też:
Sprawa pobicia operatora Polsat News. Sprawcy pracowali przy wycince drzew
