Hołownia jedzie do Brukseli. Będzie rozmawiał m.in. o KPO

Hołownia jedzie do Brukseli. Będzie rozmawiał m.in. o KPO

Dodano: 13
Szymon Hołownia i Michał Kobosko
Szymon Hołownia i Michał Kobosko Źródło: PAP / Piotr Nowak
Lider i wiceprzewodniczący Polski 2050 jadą w poniedziałek do Brukseli. Zapowiadają spotkania dot. Krajowego Planu Odbudowy.

"Dziś razem z Michałem Kobosko w drodze do Brukseli. Przed nami seria spotkań w Parlamencie Europejskim i KE, również na temat KPO, ale też pomocy Ukrainie. W planach także rozmowa o konieczności uzdrawiania PE po 'aferze katarskiej'" – poinformował na Twitterze Szymon Hołownia.

Warto zaznaczyć, że Hołownia nie ma żadnego mandatu negocjacyjnego, aby występować w imieniu władz Polski. Może natomiast prowadzić niezobowiązujące rozmowy oraz konsultacje z europosłami i unijnymi urzędnikami. W przeszłości ws. KPO do Brukseli pojechali politycy Lewicy.

Ziobro: Czy wiecie, czym tak naprawdę jest KPO?

W piątek 13 stycznia Sejm przyjął projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Nowela ma odblokować Polsce pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Propozycje zmian w sądownictwie krytykuje Solidarna Polska, argumentując, że wszelkie zmiany zachodzą pod dyktando Komisji Europejskiej, a także są naruszeniem elementarnych wartości polskiej konstytucji i suwerenności.

– Czy wiecie państwo, czym tak naprawdę jest KPO? Co oznacza dla Polaków ten popularny dzisiaj skrót? To w rzeczywistości Kredyt Polskiego Obywatela, bardzo drogie zobowiązanie, które przez dziesiątki lat będziemy spłacać, my i nasze dzieci. Dziś mówi się Polakom o unijnych miliardach, które mają w cudowny sposób trafić do Polski i uzdrowić nasz kraj. Otóż, cudu nie ma i nie będzie. Nikt wam nie mówi o prawdziwych kosztach KPO, a są gigantyczne – oznajmił Zbigniew Ziobro w nagraniu opublikowanym w środowy wieczór na portalu społecznościowym Twitter.

Prezes Solidarnej Polski tłumaczył, iż KPO to tak naprawdę podwyższona składka członkowska do Unii Europejskiej oraz nowe podatki od plastiku, śladu węglowego i transakcji finansowych. Zdaniem ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, jeżeli rząd Zjednoczonej Prawicy ulegnie Brukseli, to Polacy zapłacą także nowy podatek od samochodów z silnikami diesla i silnikami benzynowymi. – Będzie też wiele, wiele innych kosztów – podkreślił polityk.

Czytaj też:
Nowelizacja ustawy o SN. Prezydent Duda poprze projekt?

Źródło: Twitter
 13
Czytaj także