– Dla prezydenta ta sytuacja wygląda znacznie trudniej, niż dla PiS, które zawsze będzie zawsze mogło powiedzieć, że reformy sądownictwa nie udało się przeprowadzić z powodu oporu głowy państwa. Jarosław Kaczyński jest doświadczonym graczem, prezydent mniej, ale nawet jeśli w sporze ma więcej racji, to musi pamiętać, jak ta sprawa jest odbierana przez Polaków, którzy reformy sądownictwa oczekują – mówi publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha.
Czytaj też:
Prezydent o tym, kto kogo zdradził
Źródło: DoRzeczy.pl
