"Gazeta Wyborcza" pisze, że dzielnicowi pojawiają się przed domem Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu wczesnym rankiem, a następnie wieczorem, i spędzają tam kilka godzin poza oficjalnym czasem pracy. Polecenie ochrony policjanci mieli otrzymać ustnie. Mają też mieć zakaz raportowania o niej w służbowych sprawozdaniach.
Gazeta zauważa, że oprócz policji, prezesa PiS ochrania prywatna firma opłacana z subwencji. Jej miesięczny koszt ma wynosić 135 tys. zł. Dziennikarze z Czerskiej wypominają Kaczyńskiemu konieczność ochrony jego wizyt na grobie brata. Przypomnijmy, że wizytom lidera PiS w Krakowie towarzyszą protesty, których uczestnicy niejednokrotnie próbowali uniemożliwić przejazd na Wawel.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
