Politycy Konfederacji od długiego czasu wzywają rządzących, by zajęli się zadbaniem, aby nie było podstaw prawnych do łączenia w Polsce rodzin z Ukrainy. Konkretnie chodzi o obywateli Ukrainy, którzy walczyli na froncie i zostaną zdemobilizowani po zakończeniu wojny. Powodem jest bezpieczeństwo w Polsce.
Konfederacja jasno: Zdemobilizowani żołnierze nie powinni być wpuszczani do Polski
"Powinniśmy już zacząć myśleć, co będzie po wojnie na wschodzie. Na pewno nie powinniśmy pozwolić na łączenie się tu ukraińskich rodzin. W większości pojawią się tu mężczyźni wyszkoleni wojskowo, uzbrojeni, a być może zwerbowani – przez obce wywiady…" – napisał na X poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.
Komendant policji: Przyjadą i wzrośnie przestępczość
Kilka dni temu komendant główny policji powiedział, że do zakończeniu wojny do rodzin do Polski przyjadą Ukraińcy, którzy walczyli na froncie i musimy się przygotować, bo służby przewidują, że w Polsce wzrośnie przestępczość, w tym przestępczość zorganizowana. Komendant przyznaje, że będą to ludzie, którzy "nie są w stanie funkcjonować w normalnym świecie poza frontem" i że "ta broń, która przestanie już być używana na froncie, może zostać wykorzystana przez zorganizowane grupy przestępcze do swoich działań"! Komendant przywołał sytuację po wojnie na Bałkanach w latach 90.
– Ci, którzy dzisiaj mają doświadczenie frontowe, są najlepszymi żołnierzami dla zorganizowanych grup przestępczych. Mają to doświadczenie bojowe, więc ich nie trzeba do niczego szkolić, tylko z nich skorzystać – powiedział.
Czytaj też:
Ukrainiec uprowadził i groził 9-latkowi. Interwencja warszawskiej policjiCzytaj też:
Groził podpaleniami jeśli Polska przestanie dawać 800 plus. Ukrainiec deportowanyCzytaj też:
"Kompletne nieporozumienie". Policjant, który zatrzymał agresywnego Ukraińca, może zostać wydalony ze służby
