Wystąpienie będzie transmitowane m.in. w Telewizji Polskiej. Na razie nie wiadomo, jaki temat poruszy w swoim orędziu marszałek Elżbieta Witek.
Grodzki w orędziu: Ta sprawa rujnuje reputację naszego kraju
W piątek wieczorem orędzie wygłosił marszałek Senatu Tomasz Grodzki. – Z niedowierzaniem spoglądamy na kolejne informacje wychodzące na jaw w związku z aferą wizową rządu PiS – powiedział w piątkowym orędziu marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Polityk skierował pięć pytań do najwyższych przedstawicieli władz państwowych: prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego.
– Od kiedy wiedzieliście o tym procederze i jego skali? Kto z was, waszych współpracowników czy urzędników korzystał materialnie na tym przerzucie? Kto stał na czele tego gangu, a kto został przez władzę wyznaczony na kozła ofiarnego? Czy otrzymaliście sygnały od państw sojuszniczych z NATO, że wśród wpuszczanych przez was migrantów są też osoby podejrzewane o terroryzm? Kiedy odpowiecie na te pytania opinii publicznej na otwartej konferencji? – pytał Tomasz Grodzki.
– Ta sprawa rujnuje reputację naszego kraju jako odpowiedzialnego członka demokratycznej wspólnoty wolnego świata i naraża na szwank nasze bezpieczeństwo. Dlatego musi zostać dogłębnie wyjaśniona – stwierdził marszałek Senatu. – Czas nie pozwala na przedstawienie wszystkich afer PiS, których liczba idzie w dziesiątki, a o których państwo w telewizji publicznej być może nie słyszeli – dodał.
Premier o zbożu
Z kolei we wtorek orędzie wygłosił premier Mateusz Morawiecki. Zapowiedział, że po 15 września embargo na ukraińskie zboże zostanie przedłużone bez względu na stanowisko Brukseli. Przypomnijmy, że KE zdecydowała o zniesieniu ograniczeń.
Morawiecki mówił, że polski rząd, w przeciwieństwie do gabinetu Donalda Tuska, nie boi się "powiedzieć Brukseli: «STOP»".
– Nie czekamy na zgodę Berlina i brukselskich urzędników, gdy chodzi o obronę polskich interesów, o obronę bezpieczeństwa polskich rodzin i przyszłość polskich rolników. Dzisiejsza decyzja ma tylko jeden cel: zabezpieczyć interesy polskiej wsi, ale zabezpieczyć też interesy europejskiego rolnictwa. Ukraina musi zrozumieć, że bezpieczeństwo Polski jest tak samo ważne jak jej bezpieczeństwo – wskazał.
Premier dodał, że dopóki będzie rządziło Prawo i Sprawiedliwość, dopóty polska wieś będzie chroniona "przed każdym zagrożeniem".
Czytaj też:
Kołodziejczak do premiera: Pan jest jak PiłatCzytaj też:
"Holland miała wzorzec. Jej ojciec na ochotnika wstąpił do Armii Czerwonej"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
