Komisja Europejska podjęła decyzję o uruchomieniu wobec Polski art. 7 Traktatu UE. Frans Timmermans podczas obrad Komisji zaproponował również, aby pozwać Polskę do Trybunału UE. Powodem tych decyzji są zmiany przeprowadzane w polskim wymiarze sprawiedliwości. Komisja Europejska uważa, że w Polsce istnieje poważne zagrożenie dla praworządności.
KE kontra PiS, czy KE kontra Polska
– Europa mówi jasno: albo będziecie demokratami i będziecie z nami, albo tracicie naszą pomoc i prawo głosu. To dzień wstydu dla rządu PiS – tłumaczy Ryszard Petru na Twitterze.
Przewodniczącą klubu Nowoczesna, Katarzyna Lubnauer stwierdziła natomiast, że chociaż prawdopodobnie do wprowadzenia sankcji wobec Polski nie dojdzie, to PiS musi ustąpić w sporze z Komisją Europejską. Jak tłumaczyła Lubnauer, chodzi o prezydenckie weto wobec ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. – Nikt nie ma wątpliwości, że polski rząd nic sobie nie robi z uwag Komisji Europejskiej – dodała przewodnicząca klubu.
Jako rozgrywkę pomiędzy PiS a Komisją Europejską, dzisiejszą decyzję postrzega także lider PO.
– Do Brukseli przyjeżdża nowy premier rządu, człowiek, który jest uznany jako ten, który ma poprawić relacje z Unią Europejską i po kilku godzinach wyjeżdża, bez jasnego powodu, bo spotkanie opłatkowe nie jest taką przyczyną, to jest bezpośrednia powód tego – tłumaczył decyzję Komisji Europejskiej Grzegorz Schetyna – odnosząc się do ubiegłotygodniowej wizyty premiera Morawieckiego w Brukseli.
Polska silna w Unii
– Polska znalazła się w największym od 1989 roku kryzysie. Nasza pozycja od prawie 30 lat nie była tak słaba jak dziś. To wina rządu PiS, który prowadzi nieudolną politykę, politykę która zdradziła nasz narodowy interes. Wszystko zaczęło się od krucjaty PiS przeciwko Polsce w 2014 roku, od donoszenia na Polskę w sprawie wyborów. Trzeba na forum unijnym dziś wszystkim przypominać, że Polska to nie PiS i nie wolno karać Polek i Polaków za błędy tego rządu – komentował lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polityk zwrócił się też do partii opozycyjnych, żeby "nie wykorzystywały w żadnym stopniu tego kryzysu do politycznej walki". – Przenoszenie naszych spraw na podwórko brukselskie nigdy dobrze nam nie służyło. Co możemy zrobić? Najlepszym sygnałem wysłanym do Europy są najbliższe wybory samorządowe. Jasno trzeba postawić na partię, która chce silnej pozycji Polski w UE – taką partią jest PSL, a nie głosować na PiS który dąży do Polexitu – dodał Kosiniak-Kamysz.
Czytaj też:
Tusk: Polska ustawiła się bokiem do całego Zachodu. To świadomy wybór PiS
