Presja na rząd ws. CPK zadziała? "Wahadło się wychyla"

Presja na rząd ws. CPK zadziała? "Wahadło się wychyla"

Dodano: 12
Centralny Port Komunikacyjny
Centralny Port Komunikacyjny Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Przyszłość CPK to jeden z tematów, które budzą ogromne emocje. Są nowe doniesienia z obozu władzy. Port jednak powstanie?

Trwają spekulacje na temat przyszłości Centralnego Portu Komunikacyjnego. Politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że budowa lotniska w Baranowie oraz związane z nią inwestycje kolejowe to projekty strategiczne, które przyczynią się do rozwoju kraju. Z kolei strona rządowa mówi o potrzebie przeprowadzenia audytu. Na podstawie jego wyników chce podjąć decyzję, co do przyszłości inwestycji. Wcześniej politycy Koalicji Obywatelskiej zdecydowanie krytykowali pomysł i mówili o potrzebie jego anulowania lub dokładnej analizy ze względu na zbyt wysokie koszty oraz brak opłacalności całego przedsięwzięcia.

W tej sprawie w sceptyczny sposób wypowiadał się Donald Tusk. Tymczasem w sieci trwa akcja "Tak dla CPK", w ramach której internauci, eksperci oraz politycy wyrażają poparcie dla realizacji portu.

Obóz władzy podzielony

Być może dyskusja nt. projektu, jaka narosła w ostatnich tygodniach, zmieni decyzję władz. – Wahadło wychyla się w kierunku, że robimy. Ale ostateczne decyzje zapadną w Kancelarii Premiera po wynikach audytu – twierdzi jeden z ministrów.

– Cały projekt CPK jest w trakcie audytu. Dziś wiemy już, że to jest bardzo ambitne przedsięwzięcie, dlatego koniecznie jest choćby urealnienie harmonogramu, update terminów. Obecne są nie do utrzymania. PiS to doskonale wie – mówi Wirtualnej Polsce rozmówca z rządu. – Jeśli projekt zostanie utrzymany lub nastąpi jego rewizja, Centralny Port Komunikacyjny będzie mógł działać od 2031-32 roku. Jeśli będziemy rządzić kolejną kadencję, to przed końcem drugiej możliwe jest uruchomienie projektu – spekuluje rozmówca.

Co istotne, w obozie władzy nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja dot. CPK. Jednak, według portalu, nie ma dziś mowy o całkowitym zamknięciu projektu. – Gdy przejęliśmy rządy, wreszcie rozpoczęła się merytoryczna dyskusja na temat tego projektu. To dobrze, bo tworzy nowe ramy do działania – twierdzi jeden z posłów Koalicji Obywatelskiej.

Audyt jest konieczny

Jak przyznaje, przekaz płynący z klubu KO brzmi: "najpierw audyt, potem decyzje". – Nic nie jest jednak wykluczone. Nie będziemy na pewno mówić, że kończymy z CPK. Dziś to nie jest ten moment – przyznaje informator z KO.

– Będziemy racjonalizować ten projekt, a nie go zamykać. Ma on ogromny potencjał, który jednak trzeba wykorzystać. PiS – zamiast to zrobić – spartaczyło sprawę. Zatrzymali się na łące. My to postawimy na nogi. nic w tej sprawie nie jest przesądzone. Dość powiedzieć, że na temat CPK różne zdanie mają koalicjanci. Nawet w ramach tych samych ugrupowań – wskazuje inny polityk KO.

Czytaj też:
Bartoszewicz: Musimy zrobić CPK. Inaczej będziemy mogli jedynie reagować na zmiany z zewnątrz
Czytaj też:
Wilk: CPK to nie jest pomysł poprzedniej ekipy rządzącej, kiełkował 50 lat temu

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także