Premier podkreślił, że bez uporu nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Jak dodał, wymagało to ogromnej cierpliwości, wiary i uporu wbrew wszystkiemu. – Wbrew działaniom establishmentu, wbrew temu, że wolne media miały trudność w rozwój. Wolne media były kamieniem milowym na gruncie do suwerennej Polski. Nie byłoby nas wszystkich, gdyby nie upór całego środowiska PiS i Solidarności, z której wyrastamy – mówił.
Szef rządu przyznał, że kiedy otrzymał w 2015 roku propozycję, aby do niego wejść, to wiedział, że będzie ciężko. – Nie przypuszczałem, że będziemy musieli zmagać się na tylu frontach, że będziemy starali się zrzucić to jarzmo klientelizmu, która pętało naszą Polskę. Robimy to z wiarą w lepszą przyszłość. Tym skuteczniej będziemy mogli obronić prawdę – dodał.
Morawiecki powiedział także, że przez 30 lat wolnej Polski, elity III RP cały czas były w dużym stopniu mentalnie zależne od doradców z zewnątrz. – Takich, z którymi czasami było po drodze, ale i nie. Były niezależne od tradycji, wiary w przyszłość i wiary w to, że modernizacja może się odbyć tylko w oparciu o zakorzenienie w tradycji i prawdzie. W końcu w 2015 roku Polacy powiedzieli elitom stop – stwierdził.
