Lubelscy funkcjonariusze z wydziału kryminalnego mieli informację, że rejsowym busem wraca z Holandii do Polski młody mężczyzna, który może posiadać przy sobie znaczną ilość substancji psychotropowych. Zatrzymano go w pobliżu jednego z przystanków w centrum Lublina.
26-latek miał w swojej walizce łącznie 12 kilogramów siarczanu amfetaminy, a także kilka gramów haszyszu i suszu marihuany. Według policji większość przemycił właśnie z Holandii.
Zatrzymany usłyszał już zarzut wewnątrzwspólnotowego przemytu narkotyków i trafił na trzy miesiące do aresztu. Mężczyźnie, który dwa miesiące temu wyszedł na wolność po sześciu latach odsiadki za poprzednie przestępstwa, grozi teraz do 15 lat więzienia.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
