Według nieoficjalnych informacji, Maciejowi Berkowi, ministrowi w KPRM i jednemu z najbliższych ludzi Donalda Tuska przedstawiony został plan angażujący m.in. media sprzyjające władzy. Po co?
Chodzi o medialną operację, która miałaby wykreować polityków KO na "szeryfów", którzy bohatersko rozwiążą problem ze spożyciem alkoholu wśród nieletnich. Ma to być powtórka z walki z dopalaczami i alkotubkami. Wszystko ma koordynować wynajęta przez koncerny piwne agencja PR, a na całą operację przewidziano olbrzymi budżet.
Według naszych rozmówców, w najbliższym czasie mają powstać materiały pokazujące sprzedaż alkoholu nieletnim, głównie małpek kupowanych na stacjach benzynowych. I nie ma w tym niczego złego. Po szerokiej akcji medialnej premier ma się „wściec” i zapowiedzieć rozwiązanie problemu spożycia alkoholu wśród nieletnich. Ogłoszone zostaną „nowe, surowe regulacje” i „bardzo wysokie kary”. Wszystko po to, żeby rzekomo chronić nieletnich i walczyć z tymi, którzy ich demoralizują. Nasi rozmówcy wskazują równocześnie, że w całej sprawie ma być oszczędzone piwo, które również zawiera alkohol.Najważniejsze będzie bowiem to, co nie znajdzie się w pakiecie rozwiązań zaproponowanych przez rząd. Projekt zręcznie pominie zakaz reklamy alkoholu (a dzisiaj reklamować zgodnie z prawem można głównie piwo), o którym mówi się coraz głośniej, proponując co najwyżej pozorne jej ograniczenie. W efekcie zabezpieczyłoby to interesy zagranicznych koncernów piwowarskich.
Koalicja Obywatelska wie, że większość Polaków popiera zakaz reklamy alkoholu. Wie również, że koncerny alkoholowe przeznaczają na te cele wielkie pieniądze, które trafiają do tych, z których głosem musi się liczyć – największych koncernów medialnych i nadawców telewizyjnych. Najbliższe tygodnie pokażą, czy plan zostanie zrealizowany.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
