W połowie sierpnia 2025 r. w Waszyngtonie doszło do spotkania, w którym oprócz samego Donalda Trumpa uczestniczyli przewodnicząca Komisji Europejskiej, przywódcy Francji, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii oraz Finlandii – dla Polski jednak zabrakło zaproszenia. Szczególnie obecność prezydenta Alexandra Stubba była nad Wisłą źle odebrana, gdyż dowodziła, że nawet malutkie Helsinki mają dla zachodnich mocarstw większe znaczenie niż Warszawa.
Polska nie była również obecna na szczycie w Genewie, który odbył się w listopadzie ubiegłego roku. Już po zakończeniu wydarzenia Donald Tusk domagał się, by dopisać jego nazwisko do sygnatariuszy spotkania, co wbrew jego intencjom jedynie pogłębiło obraz frustracji i bezsilności polskiej strony.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
