Drony – szansa dla polskiej prywatnej zbrojeniówki?

Drony – szansa dla polskiej prywatnej zbrojeniówki?

Dodano: 
Dron, zdjęcie ilustracyjne
Dron, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
ARKADIUSZ SIWKO W Polsce działają niezależne grupy badawcze, zdolne produkować bezzałogowce. Jeżeli państwo polskie tymi podmiotami się nie zainteresuje, to zrobią to inne państwa z USA na czele, gdzie zaproponowane zostaną im odpowiednie warunki rozwijania swoich produktów. Koniec będzie taki, że Polska za parę lat kupi ich myśl techniczną, tylko opakowaną w zagraniczne brandy i oczywiście znacznie droższą.

Od lat poszczególni ministrowie obrony narodowej prześcigają się w zapewnieniach, że polski przemysł obronny jest najbliższy ich sercu i tam będą kierowane wojskowe zamówienia. Od teraz dochodzi do tego solenne zapewnienie, że tym razem zamówienia te nie ominą także sektora prywatnego w zbrojeniówce.

Jako przykład udanej współpracy państwa z sektorem prywatnym w przemyśle zbrojeniowym wymienia się przede wszystkim Stany Zjednoczone. Niemniej bardzo udana współpraca tych sektorów występuje także w Europie Zachodniej, przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, Niemczech, we Francji, w Norwegii i Szwecji. Efektem tej współpracy są zaawansowane technologicznie produkty wojskowe z najwyższej półki.

Mimo dobrych chęci nie da się porównać systemów przemysłu obronnego z obu stron dawnej żelaznej kurtyny. Wynika to z zaszłości historycznych, które uniemożliwiają na ten moment krajom wschodnioeuropejskim proste przyjęcie wzorców zachodnich. Po pierwsze w zachodnich krajach NATO istnieje bardzo silny sektor przemysłu prywatnego, którego przemysł zbrojeniowy jest istotną częścią. W Europie Wschodniej wciąż dominującą pozycję zajmuje państwo, które kontroluje i zarządza w rzeczywistości większością sektora przemysłowego. Nie było po prostu do tej pory warunków prawnych i finansowych na rozbudowanie prywatnego sektora przemysłu obronnego w tym regionie. Przede wszystkim wynika to z niewystarczającej zdolności kredytowej przemysłowego sektora prywatnego. Wsparcie państwa dla niego jest za małe.

Problem stanowi także niewydolny i niewystarczająco zasobny sektor finansowy nieposiadający dostępu do odpowiednio dużych środków finansowych na wspieranie przemysłu, a szczególnie przemysłu zbrojeniowego.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także