"Jaka masakra". W Polsce 2050 nie zapanował spokój

"Jaka masakra". W Polsce 2050 nie zapanował spokój

Dodano: 
Szefowa Polski 2050, minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Szefowa Polski 2050, minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Źródło: PAP / Marcin Obara
Wyniki wyborów nowego przewodniczącego Polski 2050 nie doprowadziły do ostudzenia emocji w partii. Niektórzy działacze obawiają się o przyszłość.

Wyniki wewnętrznego głosowania w drugiej turze, przeprowadzonego przez internet, partia podała w sobotę (31 stycznia) po godz. 22. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz otrzymała 350 głosów, a Paulina Hennig-Kloska 309. W pierwszej turze kandydatki zdobyły odpowiednio 277 i 131 głosów. To oznacza, że minister funduszy zastąpi Szymona Hołownię w fotelu szefa Polski 2050.

– Przeważyło 41 głosów. Jaka masakra – mówi jeden z uczestników wyborów z Polski 2050, który deklaruje, że nie poparł nowej przewodniczącej. – Moim zdaniem zdecydowało to, co w ostatnim czasie mówił Szymon Hołownia. To jego odgrażanie się, że odejdzie z partii, że wyjdzie z koalicji. A prawda jest taka, że on sam nie wie, co teraz zrobi – dodaje rozmówca Onetu.

Szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz nie ukrywa, że przed Katarzyną Pełczyńską Nałęcz ciężkie zadanie, bo partia jest dziś podzielona.– Potrafimy jednak powiedzieć "przepraszam" i potrafimy wybaczać. Dobrze, że wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, bo w jej kampanii nie było agresji, nie było atakowania się, tylko merytoryczne dyskusje. Jako szef klub będę wspierał nową przewodniczącą w scaleniu partii – zapewnia. Śliz dodaje, że będzie próbował przekonać do pozostania w klubie tych posłów, którzy po partyjnych wyborach chcieliby odejść.

Groźba odejść

Z kolei poseł Ewa Szymanowska, której bliżej do Pauliny Hennig-Kloski, mówi: – Jeżeli nie wrócimy do postulatów Polski 2050 z roku 2023, szczególnie tych gospodarczych to będzie mi trudno odnaleźć się w mojej partii, bo nie będę mogła realizować zobowiązań wyborczych, a to dla mnie jest kluczowe.

– Będę czekała, co zrobi nowa przewodnicząca partii. Pamiętajmy, że dotychczas była pierwszą wiceprzewodniczącą Polski 2050 i nasze sondaże wyglądają dziś, jak wyglądają. Wiele zależeć będzie teraz od tego, jaki pomysł będzie miała na poprawienie notowań w partii – dodaje.

Czy wybory przewodniczącego kończą kłótnie i spory w PL2050? Rozmówcy portalu są przekonani, że nie, najtrudniejsze przed nimi. – Ta telenowela tak łatwo się nie skończy. Nie wierzę w to, że ci wichrzyciele partyjni nagle się uciszą i będziemy działać jak jedna pięść. Proszę pamiętać, że niektórzy z naszych kolegów już sobie nawet ręki nie podają – komentuje informator z partii.

Czytaj też:
Hennig-Kloska zwróciła się do Pełczyńskiej-Nałęcz. Szybka odpowiedź


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Onet.pl
Czytaj także