Prezes PiS zwrócił się do ambasadora Niemiec. "Ma pan obowiązek"

Prezes PiS zwrócił się do ambasadora Niemiec. "Ma pan obowiązek"

Dodano: 
Jarosław Kaczyński i Miguel Berger
Jarosław Kaczyński i Miguel Berger Źródło: PAP
To nawiązanie do bardzo złej tradycji – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński o obecności ambasadora Niemiec Miguela Bergera w Sejmie podczas obrad nad ustawą wdrażającą program SAFE.

– Panie ambasadorze Berger, był pan obecny w Sejmie w czasie podejmowania przez tenże Sejm bardzo ważnej decyzji. To nawiązanie do bardzo złej tradycji udziału rosyjskich, ale często z niemieckimi nazwiskami, ambasadorów w obradach polskiego Sejmu w bardzo złych momentach naszej historii – powiedział Kaczyński w nagraniu opublikowanym w poniedziałek (16 lutego) w serwisie X.

– Proszę nie nawiązywać do tej tradycji. Ma pan obowiązek ją znać, bo ma pan obowiązek znać kraj, do którego został pan przez swoich mocodawców wysłany. I ma pan obowiązek ten kraj szanować – dodał.

twitter

Ambasador RFN w Sejmie. Kaczyński reaguje

Prezes PiS odniósł się w ten sposób do obecności ambasadora Niemiec w Sejmie w czasie, gdy procedowany był projekt ustawy wdrażającej program SAFE. W piątek (13 lutego) ustawa przeszła głosami koalicji rządzącej i partii Razem. Przeciw byli posłowie PiS, Konfederacji i Korony.

– Jeżeli chce pan być realizatorem polityki zdominowania Europy, Unii Europejskiej przez Niemcy, to mogę panu powiedzieć, że to jest bardzo zła droga dla Europy, bardzo zła droga dla Polski oczywiście, ale także bardzo zła droga dla Niemiec – powiedział Kaczyński.

– Niemcy powinni spojrzeć wstecz i zapytać sami siebie, czy wykonaliście to, co po potwornych zbrodniach II wojny światowej było waszym obowiązkiem? Ukaraliście zbrodniarzy? Nie ukaraliście. Wypłaciliście reparacje? W ogromnej większości wypadków nie wypłaciliście i w związku z tym pamiętajcie: macie wielkie zobowiązania, a o prawach to myślcie później – zakończył.

Dlaczego Niemcy nie biorą pożyczki z SAFE?

Niemcy nie przystąpiły do programu SAFE. Rząd w Berlinie preferuje bezpośrednie finansowanie i zamówienia dla własnych firm zamiast mechanizmów unijnych, w ramach których środki są rozdzielane między wiele państw.

Ambasador Berger potwierdził, że był w Sejmie w trakcie procedowania ustawy o SAFE, ale nie po to, żeby "nadzorować" projekt, lecz po to, żeby wesprzeć minister Katarzynę Kotulę podczas przedstawiania inicjatywy ustawodawczej o statusie osoby najbliższej.

Czytaj też:
Kaczyński o programie SAFE i przeszłości Niemiec. Padły mocne słowa

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także