– Nasza służba konsularna w Egipcie odebrała do tej pory 736 osób. Sądzimy, że w Izraelu pozostało już tylko około 30 osób, które jeszcze będą opuszczać ten kraj. Jordanię opuściło około 800 osób, tylko 300 ostatniej doby, i w zasadzie nie ma już zgłoszeń na tym kierunku – przekazał na środowej konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
– Nasza konsul w Jordanii spotkała grupę dziewięciu Polaków, którzy właśnie wjechali do Jordanii na wycieczkę krajoznawczą – dodał. MSZ apelowało do biur podróży, by nie oferowały wycieczek do państw Bliskiego Wschodu.
100 samolotów z Emiratów
– Największe skupisko naszych obywateli mamy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Kuwejcie. Nasi obywatele są gośćmi tamtych rządów. Emiraty planują w najbliższych dniach wylot około 100 samolotów swoimi liniami. Zabiegamy o to, aby jak największa proporcja z nich przyleciała także do Warszawy – powiedział na posiedzeniu rządowego zespołu koordynacyjnego ws. Bliskiego Wschodu wicepremier Sikorski, zastrzegając, że "sytuacja zmienia się co chwilę".
Premier Donald Tusk powiedział, że decyzja o wysłaniu transportu lotniczego po ludzi potrzebujących pomocy ze względu na stan zdrowia jest w realizacji i w ciągu kilkunastu godzin samolot powinien wylądować w Omanie. – Wiem, że nie muszę tego mówić, ale chciałbym, żeby to też wiedziała opinia publiczna. Jeśli samolot poleci po chorych, a będzie także miejsce dla zdrowych, ewakuujemy każdego, kto będzie tego potrzebował, w ramach możliwości – podkreślił szef rządu.
Polacy utknęli w Dubaju
Przypomnijmy, że w związku z sobotnimi atakami Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz odwetem sił irańskich, wiele państw Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną. Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów z i do Bliskiego Wschodu do 6 marca.
W niedzielę rzecznik MSZ Maciej Wewiór przestrzegł, że Polska nie wyśle samolotów po Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. – W momencie, kiedy skończą się działania wojenne, kiedy przestaną latać pociski, drony, kiedy będzie to bezpieczne, nasi obywatele wrócą do Polski – zaznaczył, wskazując, że podobne decyzje podjęły także inne kraje.
Czytaj też:
"Kto nie musi, niech nie leci". Tusk zwraca się do PolakówCzytaj też:
Ten lot śledziło kilkadziesiąt tysięcy osób. Samolot z Dubaju wylądował w Warszawie
