Polska niegotowa na wojnę. Miny produkuje tylko jedna firma

Polska niegotowa na wojnę. Miny produkuje tylko jedna firma

Dodano: 
Zapora na granicy polsko-białoruskiej
Zapora na granicy polsko-białoruskiej Źródło: KPRM
Eksperci szacują, że Polska potrzebuje 6 mln min, aby zabezpieczyć granicę z państwami, które mogą dokonać na nas agresji. Możliwości produkcyjne mamy jednak znacznie mniejsze, bo miny produkuje tylko jedna firma.

Są nią Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma, które dostały ponad 311 mln zł na zwiększenie zdolności produkcyjnych min do 1,2 mln rocznie – informuje w środę (4 marca) "Rzeczpospolita".

Jednak zdaniem analityków Instytutu Wschodniej Flanki, na których powołuje się dziennik, zapotrzebowanie Polski wynosi ok. 5-6 mln sztuk. To oznacza, że Belma może dostarczyć rocznie ok. 20-24 proc. zapotrzebowania.

Według autorów raportu IWF "Współczesna wojna minowa. Doświadczenia ukraińskie oraz wyzwania dla Polski i regionu po wyjściu z Traktatu Ottawskiego", zróżnicowanie systemów minowania oraz fakt, że czas użycia min jest ograniczony, sprawiają, że jednorazowy zakup nie jest rozwiązaniem problemu. Byłaby nim natomiast zdywersyfikowana produkcja na terenie kraju.

Jak czytamy w "Rz", zapewniłoby to bezpieczeństwo dostaw, a konkurencja pomiędzy wytwórcami gwarantowałaby rozsądną cenę.

Polsce brakuje min. Największe zapasy na świecie ma Rosja

Gazeta odnotowuje, że największymi zapasami min lądowych na świecie dysponuje Rosja (ma ich ok. 26,5 mln sztuk) i wykorzystuje je na masową skalę.

Doświadczenia z wojny na Ukrainie pokazują, że zapory minowe mogą znacząco opóźniać natarcie przeciwnika i chronić kluczowe terytoria, a brak odpowiednich zasobów może ograniczać skuteczność obrony Polski w razie agresji militarnej.

Jak przypomina "Rz", w ubiegłym roku Polska formalnie opuściła grupę państw, które podpisały Traktat Ottawski o zakazie stosowania min, co pozwala na ponowne wprowadzenie ich do arsenału obronnego.

Czytaj też:
Gen. Polko: Słyszę, że Niemcy to wróg. Chyba komuś się kierunki pomyliły

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także