13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy zostali zgłoszeni formalnie przez Prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby wchodzące w skład koalicji rządowej. Prezydent Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego na środowa ceremonię dwoje nowo wybranych przez Sejm sędziów TK – Dariusza Szostka (rekomendowanego przez Polskę 2050) i Magdalenę Bentkowską (rekomendowaną przez PSL), którzy złożyli ślubowanie wobec głowy państwa.
Niemiecka gazeta komentuje
"Prezydent Polski Karol Nawrocki lubi pozostawiać opinię publiczną w niepewności" – czytamy w czwartkowym wydaniu niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
"FAZ" pisze, że "niedawno prezydent długo zwlekał z decyzją w sprawie programu SAFE, który ostatecznie odrzucił. Teraz sprawił niespodziankę, przyjmując ślubowanie od dwojga z sześciorga sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm".
"Decyzja Nawrockiego jest o tyle zaskakująca, że liberalno-konserwatywny rząd Donalda Tuska spodziewał się, iż Nawrocki odmówi przyjęcia przysięgi od wszystkich wybranych sędziów. Ponieważ prezydent wybrał teraz dwoje, w Warszawie zastanawiają się, czy pozostałych czterech przyjmie w ogóle, czy też dopiero po Wielkanocy" – czytamy. Według "FAZ". to mocno subiektywna interpretacja prawa, a krytycy prezydenta widzą w jego decyzji nadużycie władzy, ale też pewien wzór postępowania. Prezydent konsekwentnie odmawia bowiem także nominacji ambasadorskich.
"Nawrocki wykorzystuje swoje możliwości obstrukcji, najwyraźniej mając na uwadze również swoich wyborców, aby z całych sił utrudniać pracę rządu (…) Odmowa Nawrockiego jest wyrazem walki o władzę między rządem a prezydentem" – czytamy. Nawiązując do prowadzonych w Polsce rozważań, czy odebranie ślubowania musi odbyć się w bezpośredniej obecności prezydenta, gazeta pisze, że w Warszawie żartuje się, iż ślubowanie może odbyć się "przez megafon" przed Pałacem Prezydenckim.
Gazeta przypomina, że gdyby wszystkich sześciu wybranych sędziów objęło swoje stanowiska, PiS straciłby kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym. "Prezydent Nawrocki chce temu zapobiec, mając na uwadze przyszłoroczne wybory parlamentarne. PiS dąży bowiem do powrotu do władzy. W przypadku sukcesu partia ta ponownie przejęłaby kontrolę nad kluczowymi instytucjami władzy – rządem, prezydentem i Trybunałem Konstytucyjnym" – ocenia "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Czytaj też:
TK dopuści nowych sędziów do pracy? Jest oświadczenieCzytaj też:
"Ustawa myli się z ustawką". Żurek uderza w Nawrockiego
