– W prokuraturze postawiono mu sześć zarzutów. Dotyczą przekroczenia uprawnień posła RP oraz wyłudzenia z Kancelarii Sejmu 400 tys. zł. Z ustaleń śledztwa wynika, że Tomasz G. jako poseł pobierał pieniądze, które mu się nie należały, przedstawiał nierzetelne dokumenty finansowe – "Wyborcza" cytuje rzecznika komendy wojewódzkiej w Poznaniu, mł. inspektor Andrzej Borowiak.
Do zatrzymania Tomasza G. miało dojść w środę 12 grudnia. Według informacji dziennika, Kancelaria Sejmu miała nie być świadoma, jakich nadużyć wobec niej dopuścił się parlamentarzysta.
Tomasz G. został posłem w 2005 r. i był nim przez trzy kadencje. Początkowo należał do PiS, następnie przeszedł do Solidarnej Polski, którą założył Zbigniew Ziobro. W 2015 r. przystąpił do partii KORWiN, ale nie dostał się do Sejmu. Wówczas odszedł z polityki i został właścicielem oraz kanclerzem jednej z poznańskich uczelni.
Czytaj też:
Najpierw Warszawa, teraz Wrocław? Prezydent miasta chce obniżenia bonifikat
