Prezydent Francji Emmanuel Macron przybędzie w poniedziałek (20 kwietnia) do Gdańska na szczyt polsko-francuski. Jak przekazało Polskiej Agencji Prasowej źródło w Pałacu Elizejskim, francuskiemu przywódcy towarzyszyć będą ministrowie odpowiedzialni za: obronę, sprawy zagraniczne, kulturę oraz energetykę. W skład delegacji wejdą odpowiednio: Catherine Vautrin, Jean-Noël Barrot, Catherine Pégard oraz Maud Brégeon.
W planie jest spotkanie Emmanuela Macrona z premierem Donaldem Tuskiem. Odbędą się także konsultacje międzyrządowe z udziałem ministrów obu państw. Rozmowy mają koncentrować się na trzech zasadniczych obszarach: obronności i bezpieczeństwie, energetyce oraz kulturze. W kontekście bezpieczeństwa przedstawiciel Pałacu Elizejskiego przypomniał, że traktat z Nancy zawiera klauzulę wzajemnego wsparcia militarnego, podobną do tych, które Francja ma podpisane ze swoimi najbliższymi państwami partnerskimi. Wśród tematów rozmów znajdzie się także kwestia wzmocnienia bazy przemysłowej w Europie i potencjału obronnego, a także rola NATO w obecnej sytuacji bezpieczeństwa.
Bez spotkania z prezydentem Nawrockim
W trakcie wizyty w Polsce prezydent Francji nie spotka się ze swoim polskim odpowiednikiem, chociaż – jak twierdzi dziennikarz Polsat News Grzegorz Urbanek – otoczenie Karola Nawrockiego zabiegało o zorganizowanie takiego spotkania. Jego przeciwnikiem miał być szef rządu.
– Donaldowi Tuskowi bardzo zależało na tym, żeby nie doszło do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego i Emmanuela Macrona. Nie było silnych zabiegów, ale była chęć ze strony Pałacu Prezydenckiego, aby oczywiście do takiego spotkania doszło, co jest naturalne, skoro przyjeżdża prezydent Francji, skoro rozmawiamy o kwestiach traktatowych, wzajemnych gwarancji – stwierdził Urbanek w programie "Z drugiej strony".
Czytaj też:
Cenckiewicz zwrócił się do Tuska. "Od dziś będę panu przypominał"
