Szef izraelskiego MSZ zamieścił w internecie oświadczenie, w którym odniósł się do zniszczenia figury Chrystusa ukrzyżowanego przez izraelskiego żołnierza. Do incydentu doszło w południowym Libanie, gdzie izraelska armia prowadzi działania militarne przeciwko Hezbollahowi. Saar określił działania żołnierza jako "poważne i haniebne". Minister pochwalił także wydane wcześniej oświadczenie rzecznika Izraelskich Sił Obronnych, w którym potwierdzono autentyczność zdarzenia i zapowiedziano wyjaśnienie sprawy. Szef izraelskiej dyplomacji wraził również nadzieję, że sprawca tego "niedopuszczalnego" czynu poniesie konsekwencje.
Sprawę skomentował szef polskiej dyplomacji. "Dobrze, że minister Sa'ar szybko przeprosił, było za co. Należy ukarać tego żołnierza ale i wyciągnąć wnioski wobec sposobu w jaki są formowani. Żołnierze IDF sami przyznają się do zbrodni wojennych. Zabijali nie tylko cywilnych Palestyńczyków, ale nawet własnych zakładników" – zauważa Radosław Sikorski.
Izraelski minister oburzony na Sikorskiego
Wpis polityka bardzo nie spodobał się jego izraelskiemu odpowiednikowi. Gideon Sa'ar odpowiada: "Zdecydowanie odrzucam Twoje nieuzasadnione i zniesławiające wypowiedzi wobec IDF". "To, co napisałeś, odzwierciedla ignorancję i głęboki brak zrozumienia. W każdej wojnie zdarzają się wypadki, w tym przypadki, gdy siły zbrojne ponoszą szkody od własnego ognia. Niestety, w każdej wojnie poszkodowani są cywile niezwiązani z konfliktem, zwłaszcza gdy terroryści wykorzystują ludność cywilną jako żywe tarcze" – napisał.
"Jednak żadna zachodnia armia nie walczy z terroryzmem precyzyjniej ani na podstawie lepszego wywiadu niż IDF, z ciągłymi wysiłkami na rzecz minimalizacji strat wśród cywilów. Stosunek ofiar wśród terrorystów do ofiar cywilnych jest lepszy niż w przypadku jakiejkolwiek innej zachodniej armii. W rzeczywistości lepszy niż w przypadku jakiejkolwiek siły bojowej na świecie. IDF to profesjonalna i etyczna armia. Przez 78 kolejnych lat musiała stawić czoła nieustannym próbom wyeliminowania Państwa Izrael przez państwa totalitarne oraz niektóre z najbardziej skrajnych i niebezpiecznych organizacji terrorystycznych na świecie. Nie ma poważnej zachodniej demokratycznej armii, która nie dążyłaby do nauki od IDF i jej doświadczenia. W rzeczywistości cywile w krajach europejskich również bezpośrednio korzystają z rezultatów operacji IDF. Sugeruję, że zamiast pouczać innych o moralności, osobiście potępisz haniebny antysemicki incydent, jaki widzieliśmy w polskim parlamencie w zeszłym tygodniu. Należy być ostrożnym w wygłaszaniu nieodpowiedzialnych wypowiedzi, które ostatecznie mogą prowadzić do niebezpiecznych konsekwencji" – oburzył się Sa'ar.
Sikorski przypomina o polskim wolontariuszu
Sikorski nie pozostawił tego bez reakcji. "Potępiłem antysemicki incydent ze strony skrajnie prawicowego członka naszego parlamentu w dniu, w którym miał miejsce. Został zdyscyplinowany przez Marszałka. Co do reszty, jeśli to nie skłoni cię do wprowadzenia zmian w szkoleniu twoich żołnierzy, nie mogę ci pomóc" – zauważa minister spraw zagranicznych.
W kolejnym wpisie, polityk KO przypomniał historię śmierci polskiego pracownika organizacji humanitarnych, Damiana Sobóla, który w 2024 roku został zabity w Strefie Gazy przez siły izraelskie. "Oczywiście nie sugeruję, że żołnierze IDF celowo zabili izraelskich zakładników. Ale fakt, że do tego doszło, wskazuje, że ich procedury na polu bitwy były zbyt luźne. Błędy doprowadziły również do śmierci pracowników humanitarnych organizacji pozarządowych, w tym Polaka, pana Damiana Sobóla" – podsumował.
Czytaj też:
Hiszpania zapowiada mocny cios w Izrael. Premier kraju wzywa UE
